Chcę napić się herbaty, mówię, mleka.

Tego rodzaju zdania tworzy ostatnio moja córka. Tak jak wcześniej z wieloma innymi konstrukcjami językowymi, ta zaczęła się zupełnie nagle pojawiać w jej mowie. Pewnego dnia po prostu przejęzyczyła się i nazwała swojego tatę dziadkiem. Poprawiła się zaraz, z gracją używając hiszpańskiego zwrotu idealnie pasującego do sytuacji:

Abuelo, digo, papá, ¿vamos al parque? – Dziadku, to znaczy, tato, idziemy do parku?

Jeszcze tego samego dnia usłyszałam u niej to przeformułowujące digo w kilku innych kontekstach. Wieczorem przekalkowała go też do języka polskiego, tworząc analogiczne zdania z „mówię”. Niestety, po polsku to już nie brzmi tak naturalnie…

Jakich zwrotów możemy użyć, w razie przejęzyczenia?

Zastanów się przez chwilę i odpowiedz szczerze: czy znane ci było takie użycie prostego digo? Przecież to jest takie praktyczne! Każdemu z nas zdarza się niechcący przezwać znajomego Miguela Manuelem lub użyć zupełnie niepasującego do sytuacji wyrazu tylko dlatego, że myślami jesteśmy zupełnie gdzie indziej (więcej o tym, skąd w ogóle biorą się przejęzyczenia, przeczytasz na przykład na blogu Ani Blue Kangaroo).

Co wtedy? Zazwyczaj automatycznie poprawiamy przejęzyczenie, żeby uniknąć kłopotliwego nieporozumienia. Doskonale wiemy, jak to zrobić po polsku:

Poproszę pęczek koperku, to znaczy pietruszki.

Chciałbym cię prosić o rękę, nie, chciałem powiedzieć, o chwilę uwagi. (było blisko!)

Coś tu pięknie śmierdzi, yyy, pachnie, miałem na myśli.

Przejęzyczenia mogą się nam przydarzyć również podczas prowadzenia rozmów w obcym języku. Czy jesteśmy na to przygotowani? Czy wiemy, jakich zwrotów można w takiej sytuacji użyć, żeby wybrnąć z gafy naturalnie i z wdziękiem? Poniżej znajdziecie kilka takich zwrotów, ze wspomnianym już – nieformalnym digo na czele.

Digo, quiero decir, bueno, es decir, o sea

W opisanych wyżej sytuacjach zachodzi potrzeba przeformułowania własnej wypowiedzi w celu korekty tego, co powiedzieliśmy, naprostowania wypowiedzi i nadania jej znaczenia, które pierwotnie chcieliśmy przekazać. Możemy tu użyć następujących zwrotów: digo, quiero decir, bueno, es decir lub o sea. Wszystkich trzech możemy użyć w opisanym tu kontekście językowych pomyłek lub przejęzyczeń (o innych ich funkcjach nie będę dzisiaj pisać).

Nos vemos hoy a las 8, quiero decir, mañana a las 8. – Widzimy się dzisiaj o 8, to znaczy, jutro o 8.

Marcos, digo, Pablo, ven aquí y ayúdame un poco con la comida. – Marcos, to znaczy, Pablo, chodź tu i pomóż mi trochę z obiadem.

He dejado la cartera en casa, o sea, no llevo ni un duro encima. – Zostawiłam portfel w domu, to znaczy, nie mam ani grosza przy sobie.

Tengo muchísimos amigos en esta ciudad, bueno, tenía muchos amigos, ahora algunos no quieren saber nada de mí. – Mam mnóstwo znajomych w tym mieście, no dobrze, miałam mnóstwo znajomych, teraz niektórzy udają, że mnie nie znają.

No sé si iré mañana con vosotros al cine, es decir, tengo que ver si mis padres me dejan… – Nie wiem, czy jutro się z wami wybiorę do kina, to znaczy nie wiem czy rodzice mi pozwolą…

Na temat różnic w użyciu tych wszystkich (i kilku innych) wyrażeń w języku codziennym można napisać cały wywód (zresztą, kilka ich już istnieje), dlatego nie będę w tym miejscu opisywać ich szczegółowo. Myślę, że nawet po tak skromnym wywodzie jak ten dzisiejszy, dysponujesz już przynajmniej kilkoma narzędziami, które pomogą ci wybrnąć z przejęzyczenia lub zmienić ton niefortunnej wypowiedzi.

Daj znać, czy kiedykolwiek zdarzyło ci się użyć wspomnianych partykuł i czy spotkałeś się z nimi podczas rozmów z Hiszpanami. Do przeczytania jutro, mówię (to znaczy), za tydzień!

Jeśli ten temat zainteresował cię na poważnie i chciałbyś dalej go zgłębiać (może jakaś praca badawcza? może magisterka lub artykuł?), to zagadnienia szukaj pod hasłem reformulación. Osobom chcącym dowiedzieć się więcej o różnicach w użyciu każdej z omawianych partykuł, polecam artykuł naukowy na ten tamat prof. Garcés Gómez który można znaleźć pod linkiem.