Rok 2018 był dla mnie wyjątkowy z wielu powodów. Przeprowadziłam się, zmieniłam pracę, przeżyłam ten przełomowy moment jakim były pierwsze urodziny mojej córki… W moim „wirtualnym” życiu też wiele się wydarzyło. A jako że to Wy jesteście bardzo istotną częścią tego życia, chciałam się z Wami podzielić tym podsumowaniem, zanim (w jednym z kolejnych tekstów) napiszę Wam o tym, co szykuję na nasz kolejny wspólny rok.

26 tekstów na blogu

W 2018 roku na blogu ukazało się 26 nowych tekstów, między innymi, pisałam o tym, czy warto się uczyć idiomów i wyrażeń kolokwialnych i jakie pułapki wiążą się z nauką tego rodzaju słownictwa (przeczytasz na ten temat na przykład w tym artykule). Również samym idiomom i wyrażeniom były poświęcone teksty, które powstały jesienią tego roku, na przykład tekst podsumowujący pierwszy dzień wyzwania językowego. Powstały też dwa teksty o tym, co Hiszpanów dziwi po przyjeździe do Polski, które możecie znaleźć tutaj i tutaj. W okresie egzaminów ustnych i obron (czyli późnią wiosną) napisałam też kilka tekstów na ten temat, na przykład o tym, jak przygotować się do referatu lub obrony w języku hiszpańskim, żeby oszczędzić sobie nerwów i dobrze wypaść. Wszystkie teksty opublikowane w 2018 roku są na tyle uniwersalne, że jeśli dopiero teraz trafiłeś na ten blog, to możesz śmiało nadrabiać archiwalne treści.

Statystyki. Jeszcze więcej czytelników

Blog odwiedziło 94 tysiące osób, czyli o 10,3% więcej niż w poprzednim roku. Przekłada się to na 129 tysięcy sesji. Ponad 80% czytelników pochodzi z Polski, 6% z Hiszpanii, 5% z Niemiec. Mnóstwo nowych osób „odkryło” bloga dzięki grupie Hiszpański na luzie i na poważnie działającej od kilku miesięcy na facebooku.

Na fanpejdżu (FB) jest już ponad 10460 osób, do których regularnie dociera część publikowanych tam przeze mnie treści… (na pewno już nie raz słyszeliście o niesławnym „obcinaniu zasięgów” przez Facebook).

Najchętniej czytanie teksty w tym roku to zbiór 24 przydatnych wyrażeń i zwrotów po hiszpańsku (2017), lista 6 podcastów do nauki hiszpańskiego (2015) oraz nieśmiertelny tekst o życzeniach urodzinowych w Hiszpanii (2014).

Kroki milowe w blogowaniu

W 2018 roku miało miejsce kilka wydarzeń, które mocno zmieniły moje podejście do bloga i blogowania, a także sposób, w jaki pojawiam się w mediach społecznościowych.

Po pierwsze, w lipcu założyłam zamkniętą grupę na FB Hiszpański na luzie i na poważnie, która zrzesza osoby zainteresowane hiszpańskim, zwłaszcza na bardziej zaawansowanym poziomie. Staramy się tam dzielić cennymi wskazówkami, wiedzą i pytaniami, regularnie rozmawiamy po hiszpańsku. Ja w miarę możliwości też się udzielam, a największym osobistym przełomem były dla mnie transmisje na żywo („live”) pod tytułem #meriendanaluzie, podczas których po prostu opowiadam o języku hiszpańskim, najczęściej w jego najbardziej codziennej i prozaicznej odsłonie, do której wiele osób mieszkających poza Hiszpanią nie ma zbyt często dostępu.

W tej chwili grupa liczy 1400 członków, są wśród nich iberyści, tłumacze, nauczyciele hiszpańskiego i osoby uczące się tego języka na różnych poziomach. Dzięki grupie czuję, że mam bardziej osobisty kontakt ze społecznością związaną z HNL i wszelkiego rodzaju Hiszmaniakami z całej Polski i nie tylko. Wreszcie poczułam, że nie tylko ja dzielę się wiedzą i informacjami o hiszpańskim, ale też mogę się uczyć od świetnych ludzi, którzy często mają zupełnie inne niż ja doświadczenie z językiem. Z grupką osób udało mi się nawet spotkać na żywo w Walencji!

Kolejnym krokiem milowym, takim naprawdę wielkim, było założenie działaności, która zbiegła się z początkiem sprzedaży mojego pierwszego e-booka poświęconego idiomom i wyrażeniom języka potocznego. Od listopada działam więc na blogu nie tylko hobbystycznie, ale też oferuję produkty skierowane głównie do tych najbardziej ambitnych i dociekliwych osób związanych z językiem hiszpańskim. Oprócz e-booka zorganizowałam też pierwsze szkolenie w formie webinarium na temat interpunkcji w języku hiszpańskim, które spotkało się ze świetnym przyjęciem i przekonało mnie, że na tego rodzaju „poważne” treści na poziomie akademickim jest zapotrzebowanie.

Co dalej?

Myślę, że kilka ostatnich miesięcy stanowi bardzo ważny punkt wyjściowy do tego, co będę robić i JAK to będę robić w 2019 roku. Chyba po raz pierwszy tak poważnie podeszłam do podsumowania dotychczasowych działań i planowania nowych. Podsumowanie pomogło mi zobaczyć, jak wiele udało mi się osiągnąć w mijającym roku, to o czym czytacie w tym tekście to tylko mały wycinek, ten związany z blogiem i internetem. Porażki? To lekcje na przyszłość. Bez nich pewnie jeszcze trudniej byłoby się zmobilizować do zrobienia takiego rozrachunku z mijającym rokiem…

Ciekawa jestem, jak te wszystkie blogowe działania były odbierane przez was. Zauważyliście zmianę? I czy była ona dobra? Dajcie znać, bardzo przydałoby mi się takie spojrzenie z zewnątrz na to, co robię i zrobiłam.