Idiomy i wyrażenia typowe dla języka codziennego. Czy warto się ich uczyć?

Pytanie zawarte w tytule tego tekstu jest tak naprawdę retoryczne. Ja WIEM, że warto i należy uczyć się idiomów i konstrukcji typowych dla języka potocznego, obecnych w codziennych rozmowach między Hiszpanami. Gdybym nie miała tego przekonania, nigdy nie powstałby blog Hiszpański NA LUZIE, który od samego początku nastawiony jest właśnie na język potoczny i realną komunikację po hiszpańsku. Poza tym… jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś uczący się języka hiszpańskiego odpowiedział przecząco na pytanie, czy interesują go kolokwializmy i wyrażenia potoczne. Wszystkich interesują!

Kolokwializmy są nieodłączną częścią języka. Nie uda Ci się naturalnie porozmawiać z Hiszpanami, bez znajomości podstawowych słów i wyrażeń charakterystycznych dla języka codziennego, potocznego.

W temacie kolokwializmów i języka potocznego pojawiają się często trzy typy błędnego podejścia osób uczących się. Niektórzy spoglądają na „kolokwializmy” z pogardą, uznając, że tej potocznej odmiany języka nie warto się uczyć (ba! Są nawet tacy, którzy uważają ją za „rynsztokową!”). Inni uczą się przekleństw i wulgaryzmów, sądząc, że to właśnie one są wykładnikami „języka potocznego”. Wreszcie są też tacy, co uczą się przysłów i utartych zwrotów z list proponowanych przez podręczniki, lub “słowniki idiomów”, których później nijak nie potrafią użyć w autentycznej rozmowie.

Co zrobić, żeby nie popełniać błędów w trakcie nauki idiomów i kolokwializmów? 

Po pierwsze, pamiętaj, że język potoczny lub kolokwialny, to „wariant języka używany w codziennych sytuacjach życiowych” (wg Słownika Języka Polskiego). A po hiszpańsku przymiotnik coloquial słownik RAE definiuje następująco: „propio de una conversación informal y distendida”. Zauważ, że w żadnej z tych definicji nie pojawia się wzmianka o „wulgaryzmie” czy „słownictwie tabu”. I choć przekleństwa pojawiają się w rozmowach między Hiszpanami ze znaczną częstotliwością, absolutnie nie można ograniczyć języka kolokwialnego tylko do nich. Wręcz przeciwnie, są one zaledwie jego maleńką cząstką, której, jak pewnie sam zauważyłeś, można się nauczyć podczas kilku wieczorów spędzonych na oglądaniu meczu z hiszpańskimi kolegami.

Po drugie, wyrażenia języka potocznego są integralną częścią języka, prawdopodobnie są też w użyciu częściej niż wyszukane słownictwo profesorów akademickich. Sam profesor Bańko odpowiedział „słowa potoczne też należą do języka” oburzonemu użytkownikowi Poradni Językowej, który protestował przeciwko obecności w Wikipedii słów „sraczkowaty” i „majtkowy”. Nie wszystkie wyrażenia oznaczone w słowniku jako „potoczne” są “gorszące” w podobnym sensie, co te dwie jakże życiowe nazwy kolorów. Używanie konstrukcji i wyrażeń potocznych wcale nie jest błędem ani przejawem „mowy rynsztokowej”, znajdziesz je też w powieściach, felietonach, mowie ludzi wykształconych. Wracając do błędów, to ewentualnie można popełnić gafę, stosując je w nieodpowiednim towarzystwie, sytuacji lub nieadekwatnie do tematu. Właśnie dlatego NALEŻY je znać i uczyć się nie tylko ich znaczenia, czy polskiego odpowiednika, ale też całego kontekstu, wydźwięku, efektów, które można za ich pomocą osiągnąć. 

Jeśli zaś chodzi o trzeci typ nieporozumienia w nauce języka kolokwialnego, o którym wspomniałam, tutaj problem leży w nieodpowiedniej metodzie nauki i prawdopodobnie również w braku materiałów.

Uważam, że nauka słówek, konstrukcji i wyrażeń idiomatycznych na pamięć jest teorią oderwaną od rzeczywistości.

To jest szczególnie niebezpieczne w nauce wyrażeń typowych dla języka kolokwialnego, które rządzą się swoimi prawami, pojawiają się w szczególnych momentach, nie są jednoznaczne. Możesz się czuć w miarę bezpiecznie, ucząc się na pamięć, że casa to dom, a gato to kot, tu raczej nie popełnisz błędu. Jeśli jednak znalazłeś w słowniku lub podręczniku wyrażenie a su bola i nie masz nic więcej, niż jego polski „odpowiednik” po swojemu, to niewiele z tym zrobisz. Nie wiesz, po pierwsze, czy któryś z elementów tego wyrażenia się odmienia (a mi bola? a tu bola? a sus bolas?), nie wiesz, w jakim kontekście możesz go użyć. A już na pewno nie domyślisz się, że można tym wyrażeniem określić również działania, które po polsku kojarzymy z chodzeniem własnymi ścieżkami albo nieprzejmowaniem się tym, co robią czy myślą inni.

Jednak, jak widzisz, moje rady, dzięki którym nie będziesz popełniać błędów, ucząc się wyrażeń potocznych wymagają… mnóstwo pracy i wysiłku! Tak jest. Musisz w jakiś sposób sprawdzić, czy dane wyrażenie zawsze występuje w identycznej formie, dowiedzieć się, jakie są jego znaczenia, co dodatkowo komunikuje, z jakiego rodzaju kontekstami się wiąże. Wszystko to wymaga pracy z tekstami, słownikami, rozmów z rodowitymi użytkownikami języka. Samo zapamiętanie formułki to zdecydowanie za mało, żeby się jej NAUCZYĆ.

Nie martw się, nie pozostawię Cię z tym wszystkim bez żadnej pomocy. Na początek, koniecznie przejrzyj archiwalne wpisy na blogu z kategorii Wyrażenia i zwroty kolokwialne, Jeśli uznasz, że odpowiada Ci mój styl tłumaczenia i będziesz mieć ochotę na więcej, to koniecznie zapisz się do mojego newslettera, w którym będę Cię na bieżąco informować nad postępem prac nad moimi autorskimi materiałami poświęconymi słownictwu i konstrukcjom kolokwialnej odmiany języka hiszpańskiego, języka używanego na co dzień w rozmowach między dobrymi znajomymi, koleżankami ze szkoły, kumplami z siłowni, członkami rodziny. Pojawi się w nich nie tylko mnóstwo przykładów, praktycznych wyjaśnień i ciekawostek, dzięki którym zapamiętasz różne wyrażenia, ale też ćwiczenia praktyczne.

Zapisz się do newslettera

*oznacza pola obowiązkowe


Zaznacz, że chcesz otrzymywać informacje ode mnie drogą mailową.

W dowolnym momencie możesz wypisać się z listy mailingowej, klikając w link znajdujący się w stopce maila. O tym, co dokładnie dzieje się z Twoimi danymi możesz przeczytać w polityce prywatności na mojej stronie.

We use Mailchimp as our marketing platform. By clicking below to subscribe, you acknowledge that your information will be transferred to Mailchimp for processing. Learn more about Mailchimp’s privacy practices here.