Trzy kawowe napoje z Walencji

80blogowO piciu kawy w Hiszpanii i różnych sposobach jej podawania pisano już chyba na wszystkich blogach o tym kraju, ale na próżno szukać podobnych tekstów w archiwach HNL. W tym miesiącu do zmierzenia się z tematem kawy zmusiła mnie niejako akcja „W 80 blogów dookoła świata”. Chociaż wakacje tuż za progiem i wielu myśli raczej o zimnych drinkach z parasolką lub o orzeźwiającym gazpacho, tematem akcji w tym miesiącu są kawa i herbata.

W mojej interpretacji tego tematu znajdziecie trzy ciekawostki na temat kawy z regionu Walencji. Mam nadzieję, że opisane przeze mnie charakterystyczne sposoby picia kawy zainspirują miłośników małej czarnej do eksperymentowania. Przepisy są dopasowane do czerwcowych upałów!

1. Kawa z lodem i cytryną (café con hielo, café del tiempo)

Kawa z lodem podawana jest szczególne w okresie letnim, w całej Hiszpanii. Przygotowanie takiego napoju w barze jest dziecinnie proste, dlatego często nawet nie znajduje się on w karcie. Wygląda to następująco: w małej filiżance serwowane jest zwyczajne espresso czyli café solo. Dodatkowo, dostajiemy szeroką szklankę z 1-2 kostkami lodu. Prawidłowa obsługa tego zestawu zaczyna się od posłodzenia kawy w filiżance (jeśli słodzimy), a następnie przelania napoju do szklanki z lodem. Ot i cała filozofia! Warto wspomnieć, że oprócz opisanej wersji z espresso, możemy z lodem zamówić inne rodzaje kawy, na przykład cortado (mała kawa z mlekiem), które zostaną podane w identyczny sposób.
W okolicach Walencji słynącej z cytrusowych sadów jest też zwyczaj podawania takiej zimnej kawy z plasterkiem cytryny, który dodaje napojowi orzeźwiającego aromatu. Często zamiast café con hielo używa się tu określenia café del tiempo (café solo del tiempo, cortado del tiempo, café con leche del tiempo, itd.).

Śniadanie mistrzyni #desayuno #hiszpańskiesmaki #Walencja #Hiszpania #kawa #pomidory

Una foto publicada por Dorota (@hiszpanskinaluzie) el

2. Kawa – cukierek (café bombón)

Region Walencji i Alicante chwali się również tym, że to tu wynaleziono najbardziej cukierkowy sposób podawania espresso w kraju. Mowa o café bombón (cukierek, czekoladka), którą łatwo możecie przygotować w domu. Café bombón najlepiej prezentuje się w przezroczystej filiżance do espresso lub w malutkiej szklance. Na początek, na dno wybranego pojemnika wlewamy lub wyciskamy z tubki mleko skondensowane tak, żeby uzyskać około 1-2 centymetrową warstwę na dnie. Następnie delikatnie wlewamy kawę espresso. Cała sztuka polega na tym, żeby te dwa płyny się nie pomieszały i by w momencie podania szklaneczka zawierała dwie wyraźnie oddzielone warstwy. Oczywiście przed skosztowaniem mieszamy! Niektórzy szaleńcy dodatkowo taką kawę słodzą, ale i bez tego słodyczy jej nie brakuje… Właśnie w tej chwili zaczęłam sobie wyobrażać jakie to kawowe bombón-cuda można utworzyć z polskiego skondensowanego mleka w tubce (takiego z uśmiechniętą krową na etykiecie, sprzedają je jeszcze?) i dobrej kawy. Jeśli macie taką możliwość, wypróbujcie i dajcie znać, czy warto!

3. Granizado de café con horchata

Na koniec zostawiłam napój, który prawdopodobnie można dostać tylko w okolicach Walencji. Pierwszy składnik jest powszechnie dostępny, można go nawet samodzielnie przygotować w domowych warunkach. Granizado de café to nic innego jak kawa (czarna) zamrożona, a następnie zmielona do postaci gęstego napoju z cząstkami lodu. Do takiej kawy można dodać cytrynę, albo… horchatę. Ta ostatnia to produkt typowy dla regionu Walencji, zimny napój przygotowany z przedziwnej byliny zwanej chufa (cibora jadalna). Ze słodkich bulw tej rośliny i z wody wytwarzany jest napój, który wzbudza skrajne emocje wśród Hiszpanów i turystów: horchata de chufa (orxata de xufa w pisowni walenckiej). Przyznam, że sama przez lata nie mogłam się przekonać do jej ziemistego, lekko mącznego smaku, choć ostatnio zaczynam go coraz bardziej doceniać. Horchatę podaje się do picia zazwyczaj samą lub w postaci granizado, ale popularne jest też dodawanie horchaty do zimnych kawowych napojów, na przykład wspomnianego tutaj granizado de café.

Ciekawe, którą kawową wariację wypróbujesz jako pierwszą? Cokolwiek to będzie, mam nadzieję, że Ci posmakuje!

Więcej kawowo-herbacianych inspiracji znajdziesz na blogach biorących udział w tej akcji:

Austria
Viennese Breakfast – Herbata po austriacku 

Chiny
Biały Mały Tajfun – Kawa Hani 

Finlandia
Suomika – Kahvia vai teetä? Czyli ciekawostki i słownictwo związane z kawą i herbatą

Francja
Madou en France – Kawa czy herbata, czyli zwyczaje śniadaniowe (i nie tylko) Francuzów
Moja Alzacja – Francuzi robią dobrą kawę, czyli Oh My Goodness café w Strasbourgu
Francuskie i inne notatki Niki – Francuska kawa, czyli kawa we Francji

Gruzja
Gruzja okiem nieobiektywnym – Kawa czy herbata, czyli co pić w Gruzji

Kazachstan
Enesaj.pl – Historia herbaty w Kazachstanie 

Kirgistan
Kirgiski.pl – Kirgiskie picie herbaty

Niemcy
Nauka Niemieckiego w Domu – Kawa czy herbata w Niemczech 
Niemiecka Sofa – Kawa czy herbata? – garść ciekawych idiomów 

Rosja
Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim – Herbata w literaturze rosyjskiej

Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym – Kawa prawdę Ci powie

Tanzania/Kenia
Suahili online – Chai masala

Wielka Brytania
Angielska Herbata – Angielska herbata: historia obsesji i instrukcja picia
Angielski C2 – Wynalazek polskiego chemika a rozpustne five o’clock
English with Ann – Wariacje na temat kawy
English tea time – Kawa czy herbata
Piszesz blog o tematyce językowo-kulturowej i też chcesz wziąć kiedyś udział w akcji „W 80 blogów dookoła świata”? Skontaktuj się z naszą grupą: [email protected]

  • Pingback: Historia herbaty w Kazachstanie - Enesaj.pl()

  • Pingback: Angielska herbata: historia obsesji i instrukcja picia | Angielska Herbata()

  • o, ta druga to łatwiejsza podróbka kawy wietnamskiej 🙂 Wietnamczycy parzą kawę w małych zaparzarkach, które się nakłada na szklankę, a w tej szklance już czeka skondensowane mleko…

    • Nie mnie oceniać kto pierwszy wynalazł kawę z mlekiem skondensowanym, ale żeby od razu podróbka… 😉

      • dla mnie podróbka, bo najpierw zetknęłam się z wietnamską 🙂

  • Kawa-cukierek brzmi tak pysznie, że jak tylko żar z nieba przestanie się lać, wybiorę się w poszukiwanie mleka skondensowanego w tubce – bo tak, wciąż można je kupić! <3

    • Można?! Pamiętam jak przez mgłę, że mnóstwo było smaków w tych tubkach… i nieodłącznie kojarzą mi się z akcją przeciw próchnicy 😉

  • W tym roku, na mojej wyprawie po Teneryfie, po raz pierwszy w życiu natknęłam się na kawę z cytryną. Malusieńkie, mocne espresso z dodatkiem mleka, likieru i kawałka cytryny. Próbowałam nie jeden raz odtworzyć smak, jednak nie udało mi się ani trochę zbliżyć do tego, co utkwiło mi w pamięci. Może samo miejsce miało wpływ 😀

    • Miejsce na pewno miało wpływ! Może to był jakiś specjalny likier dostępny tylko lokalnie? Niektórych smaków lepiej nie odtwarzać w domu… tylko próbować do nich wrócić w ich naturalnym środowisku 🙂

  • Rafaello G.

    To kawe cukierek piło się już nieświadomie mieszkając w Polsce, chociaż zamiast kawy było to capucion z dodatkiem mleka skondensowanego. Podobnie zresztą wyglądało z carajillo, tutaj zamiast whisky czy brandy był polski jajeczny adwokat 😀 A najlepszą kawe podają na plaży Mazunte 😉

  • Piłam kawę (sypaną) z cytryną jako remedium na kaca. Nieprzymuszona sytuacją nigdy bym tego nie powtórzyła i nie mogę sobie wyobrazić by dodatek cytryny w kawie mógł smakować. Kawa cukierkowa brzmi za to świetnie. Wypróbuję! 🙂

    • Nie miałam pojęcia, że istnieje takie remedium na kaca 🙂 Myślę, że okoliczności, w których próbowałaś mieszanki kawy i cytryny sprawiły, że ten napój już nigdy nie będzie Ci się dobrze kojarzył 😉

  • NotatkiNiki

    Oryginalne pomysly maja ci Hiszpanie z okolic Walencji. Kawa cukierek to jednak juz zupelnie nie dla mnie, za slodkie 🙂
    Nika
    Nika

  • Pingback: Kawa czy herbata - www.english-tea-time.com()

  • Pingback: Herbata po austriacku - Viennese breakfast()

  • Pingback: Kirgiskie picie herbaty | O języku kirgiskim()

  • :O kawa z cytryną! Nigdy w życiu nie widziałam! Ale mam ochotę wybrać się do Walencji i skosztować!
    Bombón bardzo pyszny, też często zamawiam czasami zamiast deseru, za horchatą nie przepadam więc trzecia opcja nie bardzo mi podchodzi 😉

  • Jo Ann

    Na kanarach mamy lekką wariację na temat cukierkowej kawuni. Nazywa się cortado leche y leche i do dwóch podstawowych warstw dostajemy jeszcze troszkę zwykłego mleka. Podawane w malutkich szklaneczkach z metalowym uszkiem. Moja ulubiona 😀

  • Pingback: Kawa czy herbata ? - garść ciekawych idiomów - Niemiecka Sofa()