Wyrażanie opinii po hiszpańsku

Hiszpańskie trzy grosze (centy)

Przeczytałam kiedyś, że Hiszpanie to naród, który wyjątkowo ceni sobie możliwość wyrażania własnej opinii, do tego stopnia, że jest czymś ogólnie przyjętym, że każdy może a nawet powinien włączyć się do dyskusji. Dorzucanie swoich trzech groszy jest więc tutaj nagminne, nawet jeśli w rzeczywistości, przekazywane opinie nie warte są złamanego grosza. Taki sobie groszowy paradoks.

A co Polak na to? Myślę, że w polskiej kulturze przyjmuje się, że lepiej milczeć niż zabierać głos w sprawie, o której tak naprawdę niewiele wiemy albo wtedy gdy nasze zdanie nie wnosi niczego nowego do tematu. Łatwo to zaobserwować w praktyce. Gdy w grupie Hiszpanów znajdzie się Polak, z reguły będzie się on wydawał małomówny, bierny, może nawet niezainteresowany bieżącą dyskusją. Jednak tak naprawdę w wielu przypadkach problem w komunikacji polega na tym, że ta osoba po prostu nie widzi potrzeby wypowiadania się w jakiejś kwestii lub uznaje, że wszystko, co istotne zostało już powiedziane przez innych.

Trudno tutaj zastosować życiowe mądrości i jasno powiedzieć czy to milczenie czy mowa jest na wagę złota, ani czy lepiej jest milczeć niż palnąć głupotę. Każda kultura inaczej podchodzi do tych kwestii i każda na pewno ma swoje racje. Hiszpanie na przykład przykładają większą wagę do tego, by rozmowa toczyła się płynnie, do możliwości budowania swojego wizerunku i swoich relacji z innymi poprzez mówienie o sobie i o swoich racjach. Nie ma w tym nic złego. Kto wie, może w najbliższym czasie i w Polskiej kulturze to się będzie zmieniać, biorąc pod uwagę jak bardzo Polacy rozkochali się w rozdawaniu swoich opinii w Internecie i we wszelkich opiniotwórczych opiniotwórcach.

Słówka i zwroty przydatne do wyrażania opinii

O opinię ktoś Was na pewno prędzej czy później zapyta (po hiszpańsku, ma się rozumieć). Może się zacząć zupełnie niewinnie, od wyrwania od odpowiedzi na lekcji. Jaka jest twoja, Jasiu, opinia na temat hiszpańskiego jedzenia? Masz ci babo placek (placek? jak to się nazywało po hiszpańsku? pustka w głowie!!) Co tu odpowiedzieć, gdy na końcu języka pustka, nie wspominając już o żołądku? Gdzieżeś ty bywał Jasiu drogi kiedy pani tłumaczyła wino i oliwki, rodzaje serów, kiełbasiane przystawki i motyw chleba powszedniego u Cervantesa? No i pytanie zasadnicze, jaka jest Twoja własna, Jasieńku, opinia o tym wszystkim?

Przed odpowiedzią na pytanie o własne zdanie, konieczne jest podstawowe rozeznanie sytuacji. W pierwszym rzędzie, gdy zostaniemy zapytani o opinię, musimy prawidłowo rozpoznać charakter pytania. Czy rzeczywiście nasz rozmówca oczekuje od nas szczerej opinii? Czy to właśnie opinia go interesuje? Czy ten straszny wąsaty pan asystent naprawdę chce wiedzieć co ja myślę o tradycyjnym rzucaniu indyczki z dzwonnicy w miasteczku Cazalilla?? W bardzo wielu sytuacjach związanych z nauką, zwłaszcza z nauką języka, pytanie o opinię jest po prostu zachętą do odezwania się, wzięcia udziału w zajęciach. Tutaj więc dobra wiadomość jest taka, że na pytanie o opinię, a tak naprawdę, prośbę o zabranie głosu, nie ma poprawnej odpowiedzi, nie ma możliwości pomyłki lub wyrażenia „złej opinii”. Druga dobra wiadomość jest taka, że za chwilę poznacie kilka zwrotów, które mogą się okazać ogromnie przydatne, zarówno w takim nieco wymuszonym wyrażaniu opinii na lekcji, jak i w prawdziwym życiu.

Myślę, że…

Pierwsze o przychodzi studentom do głowy to pienso que, dosłowne tłumaczenie polskiego czasownika. Nudne to trochę. Warto urozmaicić odpowiedź, tchnąć w nią życie, siłę, na przykład jakimś przysłówkiem:
Personalmente, pienso que (osobiście)
Yo, sinceramente, pienso que (szczerze)
La verdad es que yo pienso que (tak naprawdę uważam że…)
Nie bójmy się tu podkreślenia, że opinia jest nasza i wstawienia zaimka (yo). Jak wiadomo, w hiszpańskim użycie zaimka nie jest obowiązkowe, bo forma czasownika zawiera informację o osobie. Dlatego też, zaimek może być śmiało wykorzystany w celach strategicznych, takich jak podkreślenie unikalności własnej opinii.

Warto pokusić się o zmianę czasownika. Do wyboru mamy jeszcze:
Creo (creer) que myślę, wierzę, uważam, że
Opino (opinar) que sądzę, uważam, że
Siento (sentir) que czuję, że
Me parece (parecer) que wydaje mi się, że

A może przejść od razu od opinii do przekonania? To proste, wystarczy użyć któregoś z poniższych:
Estoy (totalmente, completamente) convencida/convencido de que Jestem przekonana/przekonany, że
Estoy (totalmente, completamente) segura/seguro de que Jestem pewna/pewny, że
No me cabe duda de que Nie wątpię, że

squirrel-722768_1280

A gdyby tak w ogóle zaniechać użycia czasownika? Można wyrazić własne zdanie tak, jakby się stwierdzało niepodważalny fakt… a dopiero “po fakcie” podkreślić, że chodzi o opinię.
Las ardillas son más listas que los gatos. Vamos, es mi opinión. Wiewiórki są mądrzejsze od kotów. Takie jest moje zdanie.
Las ardillas son más listas que los gatos. Es lo que pienso/creo/opino yo.

Quizá haya enemigos de mis opiniones, pero yo mismo, si espero un rato, puedo ser también enemigo de mis opiniones.

J. L. Borges

A zanim wyrażanie własnej opinii (i wysłuchiwanie opinii innych osób) przeistoczy się w jakąś bardziej zaciekłą dyskusję, może warto sobie przypomnieć bardzo na miejscu myśl Borgesa, który powiedział kiedyś, że nawet on sam, jeśli się dobrze zastanowi, może przeistoczyć się z obrońcy, w zaciekłego przeciwnika… własnych opinii. Coś w tym jest! Nie uważacie?
W ramach ćwiczeń proszę o Wasze opinie w komentarzu: na temat tego cytatu; na temat milczących Polaków. Albo na temat wiewiórki.