O blogu

Ta strona to miejsce gdzie staram się spisywać swoje spostrzeżenia na temat języka hiszpańskiego, Hiszpanów i tego wszystkiego co z mojego polskiego (zawsze!) punktu widzenia nie przestaje mnie zaskakiwać w otaczającej mnie hiszpańskiej rzeczywistości (mieszkam w Walencji). Nazwa strony jest aluzją do hiszpańskiego, którego jest tu najwięcej, tego codziennego, ulicznego, kolokwialnego, bez którego nie ma mowy o naturalnej komunikacji. Łapię moich hiszpańskich kolegów za język, zapisuję ich złote myśli i pomyłki językowe; dopytuję się i porównuję.

Hiszpański Na Luzie to miejsce dla osób zainteresowanych hiszpańskim i kulturą Hiszpanii, zwłaszcza w tej najbardziej prozaicznej i potocznej odsłonie. Piszę o języku codziennym, etykiecie językowej, zwyczajach związanych z komunikacją, nie brakuje również ciekawostek związanych z hiszpańską codziennością, kulturą i Kulturą.

Na blogu znajdują się wyrażenia typowe dla hiszpańskiego z Hiszpanii i nie jest to blog bezstronny… językowo jesteśmy po tej samej, europejskiej stronie oceanu!

Zapraszam do czytania i komentowania. Nawet jeśli dopiero zaczynacie się uczyć hiszpańskiego, Wasze spostrzeżenia i wątpliwości mogą być pomocne nam wszystkim: rozmowa o języku, użyciach w różnych regionach kraju i Waszych doświadczeniach na pewno wzbogaci nas wszystkich. Piszcie do mnie również na [email protected], na wszystkie maile postaram się odpowiedzieć.

Teksty zawarte na blogu są moją własnością i posiadają prawa autorskie. Przed ich wykorzystaniem należy uzyskać na to moją zgodę.

round_logo