Coś po hiszpańsku

Są takie sytuacje, kiedy nawet na łysej głowie włos się jeży, kiedy ze zgryzoty zgrzytają nawet sztuczne szczęki pozostawione na noc w szklance z wodą. Są takie chwile, że czujesz, że ten przysłowiowy nóż ci się w kieszeni otwiera, mimo że nie nosisz przy sobie noża, ba, przecież w twojej spódnicy nie ma nawet kieszeni! Dla osób znających przeróżne języki obce do takich chwil zalicza się ta, w której w naszą stronę pada prośba

Powiedz coś po hiszpańsku / fińsku / rosyjsku / niemiecku / japońsku.

POWIEDZ COŚ, prosi, a właściwie rozkazuje stojący przed tobą osobnik. Czego oczekuje? Możliwości są różne. Być może chce, żebyś uraczył jego uszy wiązanką egzotycznych dźwięków. Być może już ma na końcu języka przygotowaną odpowiedź na to, co powiesz – a cokolwiek to nie będzie, odpowie „eee brzydki ten hiszpański, taki sepleniący”. Może być też tak, że chce zabłysnąć w towarzystwie swoimi zdolnościami poligloty, bo mimo iż nie zna hiszpańskiego tak oficjalnie, to przecież zrozumie PRAWIE wszystko z tego, co mu powiesz, bo w liceum uczył się rumuńskiego, a w wolnych chwilach słucha włoskich piosenek o miłości. To już samo w sobie powinno wystarczyć, żeby mu przyznać ten A1 z hiszpańskiego, prawda?

Jeśli poproszony o powiedzenie czegoś po hiszpańsku nie wiesz, jak się zachować i co odpowiedzieć, mam dla ciebie świetną wiadomość. Przygotowałam ten wpis specjalnie po to, żebyś już nie musiał się zastanawiać i swojej przygotowanej naprędce odpowiedzi poprzedzać długim „yyyyy”. Przy okazji dziękuje serdecznie wszystkim, którzy inspirowali mnie swoimi pomysłami na stronie FB!

Zależnie od konkretnej sytuacji, twojego humoru i relacji z osobnikiem, który ośmielił się zadać ci TO pytanie, możesz sobie wybrać jedną z poniższych odpowiedzi.

Odpowiedź dla dziecka. Jeśli młodszy kuzyn, siostrzeniec, córka własna lub sąsiada poprosi cię, żebyś jej coś powiedział po hiszpańsku, to nie bądź gbur i powiedz coś ładnego. Coś, co tego dzieciaka zachwyci, rozbawi, zainspiruje. Wymień dni tygodnia albo pory roku. Powiedz, że mariposa to motyl a perro to pies, ale tylko wtedy, gdy RRRR warczy. No i że rana to żaba, ale wcale nie taka, co zrobiła sobie „si w paluszek” na placu zabaw.

Odpowiedź dla natrętnego kolegi. Powiedz algo lub qué quieres que te diga, a gdy będzie się dopraszał o tłumaczenie, uparcie odpowiadaj „coś” lub „co chcesz, żebym ci powiedział” po polsku. Nie dojdziecie do porozumienia, rozmowa się zapętli, a jemu w końcu przepalą się przewody.

Odpowiedź dla tego gościa z pracy/mieszkania, który w zeszłym tygodniu ukradkiem wypił twoje mleko z lodówki. Powiedz mu po hiszpańsku, co o nim myślisz. Żywo gestykuluj i wskaż na jego koszulkę. Potem wytłumacz, że powiedziałeś właśnie, że ma świetny nadruk (Eres un caradura. No te aguanto más. Ojalá te sienta mal la leche itd.).

Odpowiedź dla gadatliwego współtowarzysza podróży pociągiem osobowym z Przemyśla do Szczecina. Tu najbardziej na miejscu będą odpowiednie przysłowia, a w szczególności silencio es oro, czyli „milczenie jest złotem”

Odpowiedź dla sympatycznej koleżanki, miłego kolegi. Wyrecytuj fragment z jakiejś hiszpańskiej powieści lub poematu. Niezastąpiony może się tu okazać pierwszy akapit Don Kichota (En un lugar de la Mancha, de cuyo nombre no quiero acordarme, no ha mucho tiempo que vivía un hidalgo de los de lanza en astillero, adarga antigua, rocín flaco y galgo corredor). Dla osiągnięcia znanego makijażystom efektu WOW powiedz, że po przetłumaczeniu na polski oznacza to po prostu “miłego dnia”.

Odpowiedź dla osoby, która przechwala się swoim talentem do języków i twierdzi, że gdy choć raz coś usłyszy w nowym języku, będzie potrafiła to bezbłędnie powtórzyć. Sprawa jest jasna: łamaniec językowy. Si el caracol tuviera cara como tiene el caracol, fuera cara, fuera col, fuera caracol con cara… albo po prostu: otorrinolaringólogo

Odpowiedź dla osoby, która nieustannie pyta cię, jak brzmi jej imię po hiszpańsku (skąd oni się biorą?!). Odpowiedz zgodnie z prawdą: es igual. Esigual Nowak będzie zachwycony/a!

Na tej liście znalazło się siedem typów osób, od których możesz usłyszeć te cztery słowa, które na wielu językowców działają jak płachta na byka (i nie powiem, że czerwona płachta, bo ponoć byk jest daltonistą). Myślę, że na początek, powinno ci to wystarczyć, by wyjść z opresji. Jeśli potrzebujesz bardziej spersonalizowanej porady, napisz! Na pewno razem znajdziemy idealną odpowiedź na twoje potrzeby.