Hiszpańskie piosenki dla dzieci

Co swoim wnukom śpiewają hiszpańskie babcie? Jakie melodie mruczą mamy usypiającym niemowlętom? W rytm jakich piosenek podskakują hiszpańskie maluchy? W ciągu ostatnich miesięcy nie tylko przypomniałam sobie najpiękniejsze polskie kołysanki i wyliczanki, ale też miałam okazję poznać i polubić wiele tych hiszpańskich. Jak przystało na hity dla dzieci, królują zwierzaki.

Zanim zapoznam was z moją prywatną listą najsympatyczniejszych piosenek dla dzieci po hiszpańsku, muszę was ostrzec… te melodie bardzo szybko wpadają w ucho! Raz usłyszane, będą wam towarzyszyć w domu i w pracy. Nie raz się przyłapiecie na nuceniu o hiszpańskiej mlecznej krówce i szalonej kurze przy gotowaniu lub w kolejce po bułki. Nie przeszkadza wam to? W takim razie, serdecznie zapraszam do czytania i słuchania.

  • Susanita tiene un ratón „Zuzia ma myszkę”. Piosenka jest skoczna i zabawna, myszka Zuzi ma natomiast przysposobienie bardzo hiszpańskie: zajada się czekoladą, turronem i anyżkowymi cukierkami (come chocolate y turrón y bolitas de anís). Dziwne tylko, że do snu układa się przy kaloryferze (duerme cerca del radiador), tak jakby te kaloryfery były na porządku dziennym w hiszpańskich domach!
  • La gallina turuleca „Zwariowana kura”, która wygląda jak sardynka z puszki i ma nogi jak druty, bo ciągle głoduje… (parece una sardina enlatada, tiene las patas de alambre porque pasa mucha hambre) Znosi jaja gdzie popadnie, ale nigdy w kurniku. Czyżby chodziło o metaforę wyzwolonej kury domowej, która nie daje sobą rządzić i sama o sobie decyduje? A może to po prostu hiszpańska wersja naszej ukochanej Kaczki Dziwaczki?

    • Un elefante se balanceaba sobre la tela de una araña „Słoń się huśtał na pajęczynie”. A później do słonia dołączył kolejny i kolejny i jeszcze jeden… polecam posłuchanie różnych wersji regionalnych tej piosenki, pojawiają się ciekawe różnice w słownictwie.
    • Estaba la pájara pinta sentada en su verde „Kolorowa ptaszka siedziała sobie na drzewku cytrynowym” i w oczekiwaniu na ukochanego umilała sobie czas zrywaniem kwiatów i owoców.

  • Tengo una vaca lechera „Mam mleczną krowę”. A ta krowa daje od razu leche merengada czyli słodkie mleko doprawione skórką cytrynową i cynamonem podawane w wersji orzeźwiającego napoju lub lodów (polecam). Krówka na szyi ma wielki dzwon, który bije „tolón, tolón” (a nie żadne tam bim bam!).
  • La vaca Lola „Krowa Lola” to krowa… nadzwyczaj zwyczajna. Zgodnie ze słowami piosenki wyróżnia ją to, że ma głowę i ogon i robi muu (tiene cabeza y tiene cola y hace muuu). O ile dzieci śpiewające o mlecznej krówce, która daje lody mogą się poczuć oszukane w zderzeniu z rzeczywistością, to tutaj wszystko jest jasne. Krowa robi muuu, nie spodziewaj się po niej więcej cudów!

    • Los pollitos dicen pío „Kurczęta mówią ‚pi'”. Bardzo urocza piosenka o kurczętach, które robią ‚pi’ gdy są głodne lub jest im zimno, a ich kochana mama kura zawsze otacza je opieką. Pod jej skrzydłami, maleństwa śpią spokojnie i bezpiecznie aż do rana (bajo sus dos alas, se están quitecitos y hasta el otro día duermen calentitos).
    • Pimpón es un muñeco de trapo y cartón „Pimpon to laleczka ze szmatki i tektury”. Piosenka o Pimponie, który w zależności od wersji albo jest z tektury i szmatki, albo ma tylko buźkę z tektury (con cara de cartón) ciągle mnie zaskakuje. Cóż to za myśli autodestrukcyjne krążą po tej szmacianej główce, żeby sobie tekturową buźkę myć wodą z mydłem?! (se lava la carita con agua y con jabón).
    • Cinco lobitos tiene la loba „Pięć wilcząt ma wilczyca”. Piosenka bardzo prosta i wpadająca w ucho. Towarzyszą jej gesty dłonią (pięć wilczków jak pięć palców, dłoń jak miotła, za którą się chowają (cinco lobitos detrás de la escoba)). Piękne jest to, że wilczki były czarne i białe, a ich mama wszystkie kochała jednakowo i karmiła własnym mlekiem (cinco tenía, cinco críaba y a todos ellos tetita les daba). Pochwała karmienia piersią!
    • Debajo de un botón que encontró Martín („Pod guzikiem, który znalazł Marcin”). Bardzo melodyjna piosenka o myszce, która chowa się pod guziczkiem Marcina. Wydaje się idealna do usypiania malutkich dzieci.

  • Doña semana tiene siete hijitos „Pani Tydzień ma siedmioro dzieci”. Nie mogło być inaczej: po hiszpańsku tydzień to przecież ONA, a nie on! Dzięki tej piosence dzieci mogą się uczyć dni tygodnia. Dowiedzą się przy okazji, że w tygodniu pięć dni jest pracowitych, a dwa są na zabawę (cinco aplicados y dos divertidos).

Ciekawe, która z tych piosenek najbardziej się wam spodoba. Czy słyszycie tu coś na miarę nieśmiertelnej „Jadą Jadą Misie”?