Pomarańcze jednego dnia i rozgniecione magdalenki

To już drugi wpis w stylu pomieszanie z poplątaniem, w którym zbieram słówka i ciekawostki publikowane w ostatnim czasie na FB. Mam nadzieję, że dowiesz się z niego czegoś nowego o hiszpańskim!

De día, del día, de un día

Słówka día (dzień) używasz na pewno codziennie, w końcu każdy z naszych dni zasługuje sobie, żeby o nim mówić. Może się wydawać, że jedyna komplikacja związana z tym słówkiem jest taka, że kończy się na A a jest rodzaju męskiego (el día, los días). To jednak zaledwie czubek góry lodowej! Zobacz, co się dzieje, jeśli przed día postawimy przyimek de z rodzajnikiem określonym, nieokreślonym lub bez niego:

  • DEL DÍA – czyli „świeży, przygotowany tego samego dnia”, na przykład pan del día (świeży chleb)
  • DE DÍA – to „w ciągu dnia, za dnia”, nunca duermo de día (nigdy nie śpię w dzień)
  • DE UN DÍA – czyli „jednego dnia, trwające jeden dzień”, Excursión de un día (jednodniowa wycieczka) lub estrella de un día (gwiazda jednego dnia).

Magdalenas chafadas, magdalenas subidas

W cukierni usłyszałam takie zdanie:

¿Las magdalenas están todas chafadas o hay algunas que han subido?

Zdanie takie proste, a takie przewrotne zarazem! Żeby je zrozumieć, trzeba wiedzieć, po pierwsze, że magdalenas to tutejsze ciastka, takie hiszpańskie babeczki maślane. Po drugie, należy znać różne znaczenia czasownika chafar, który oznacza, między innymi „przygniatać, rozgniatać coś”. W tym zdaniu chodzi o to, że magdalenki są przyklapnięte, bez „górki”. Wreszcie musisz wiedzieć, że czasownik subir to nie tylko „wchodzić na górę, wnosić”, ale  – w odniesieniu do wypieków – również „wyrosnąć”.
Dodam jeszcze, że zdanie zostało wypowiedziane z przekąsem i niejako z wyrzutem przez ekspedientkę do cukiernika (łobuz chyba nie dodał wystarczająco dużo proszku do pieczenia!).

Salir a alguien

Salir to kolejny z tych czasowników, które pojawiają się w niezliczonej ilości idiomów i utartych wyrażeń. Popatrz na to zdanie:

Ya sabíamos a quién había salido Julia.

Jak to zrozumieć? Z kogo wyszła? Za kogo wyszła? Komu wyszła? Otóż nie, ten zwrot mówi o podobieństwie między osobami, na przykład członkami rodziny, często w kwestiach zachowania i charakteru. Czyli powiedzielibyśmy: do kogo Julia jest podobna, w kogo się wdała, 

Dwie pomarańcze

Sezon na cytrusy w pełni i drzewka pomarańczowe i mandarynkowe uginają się pod ciężarem owoców. Spadły też ceny cytrusów w sklepach z owocami. Sprzedawane są dwa rodzaje pomarańczy:

naranjas de mesa i naranjas de zumo

Te pierwsze, naranjas de mesa to owoce deserowe, zazwyczaj większe, ładniejsze, dorodne, reklamowane jako „bardzo słodkie”. Kosztują też więcej!
Tymczasem naranja de zumo to owoce nieco brzydsze, mniejsze, czasem z plamkami na skórce. Te są przeznaczone na sok. Kilogram takich naranjas de zumo kosztował mnie dzisiaj 50 eurocentów (2 złote), a zdradzę Ci, że ja je zajadam jak deserowe, odpowiada mi właśnie to, że są kwaśne, jak na pomarańcze przystało!