Rozmówkowy niezbędnik na wrzesień

Wrzesień to miesiąc, w którym przypada Międzynarodowy Dzień Języków Obcych (a dokładnie 26.09). W zeszłym roku, z tej okazji pisałam dla Was

Wszystkie te wpisy powstały w ramach zeszłorocznej akcji Miesiąc Języków organizowanej przez Kulturowo-Językowych. W tym roku akcję przeprowadzamy ponownie, w zmienionej postaci (przeczytasz o akcji tutaj). Każdego dnia u innego blogera możecie przeczytać wpis we wrześniowym klimacie o języku. Dzisiaj moja kolej!

2mj_blog

Dla mnie wrzesień to miesiąc powrotów, czas przejścia z trybu letnio-wakacyjnego na jesienny: wypełniony pracą, nowymi wyzwaniami, nauką.

To czas spotkań ze znajomymi, których nie widziało się przez wiele tygodni i o przydatnych formułkach, które takim spotkaniom „po latach” (a właściwie po lecie) towarzyszą będzie ten wpis.

1. ¡Cuánto tiempo sin verte! / Jak długo cię nie widziałam!

Albo krócej ¡Cuánto tiempo!. Ta formułka to sprawdzony przepis na zainicjowanie rozmowy z osobami, których nie widzieliśmy od dłuższego czasu, zwłaszcza, jeśli rzeczywiście się cieszymy, że znowu się spotykamy i mamy szczerą ochotę wysłuchać co nowego u tych osób słychać.

2. Tenemos que ponernos al día / Musisz mi opowiedzieć co nowego u ciebie

W pierwszym rzędzie, musimy sobie poopowiadać o wszystkim, co się wydarzyło od naszego ostatniego spotkania, zaktualizować naszą wzajemną wiedzę o sobie czyli ponernos al día. Ten zwrot używany jest bardzo często, zarówno w odniesieniu do spraw lub dokumentacji które należy zaktualizować jak i do osób, które chcą się dowiedzieć, co takiego się u innych wydarzyło w ostatnim czasie.

El viernes quedamos y nos ponemos al día.
W piątek się zobaczymy i opowiemy sobie co nowego u nas słychać.

3. Se me ha pasado volando / Ale szybko zleciało

W powakacyjnych rozmowach jednym z punktów obowiązkowych jest wyrażenie żalu za utraconym czasem beztroski i wolności. Możemy w tym celu użyć powyższej frazy, która celnie oddaje to, co wiemy wszyscy: nawet najdłuższe wakacje mijają jak z bicza trzasł, nieważne czy mowa o tygodniu czy o dwóch bitych miesiącach.

4. ¡Qué pereza!

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że początkowo trudno nam będzie się znowu wdrożyć w rytm codzienności, przyzwyczaić do rutyny praca-dom-czytanie bloga. Jeśli tak, nie warto w sobie tego uczucia dławić – przejmującemu odczuciu rozleniwienia możemy dać upust mówiąc que pereza, możemy też do tego dodać co konkretnie najmnniej nam się chce w danej chwili robić, na przykład

¡Qué pereza me da tener que volver a trabajar todos los días!
Ależ mi się nie chce znowu wracać do codziennej pracy!

5. Vuelvo con las pilas recargadas / Wracam z nowymi siłami

Mimo że wrześniowe powroty nie zawsze są łatwe, mam nadzieję, że większości z Was przyda się ta ostatnia formułka. Przez okres wakacyjny wielu miało okazję wypocząć, odciąć się od codziennych zmartwień, zupełnie zmienić tryb życia. To wszystko bardzo sprzyja przewietrzeniu umysłu i nabraniu nowych sił na kolejne zmagania, jakie przed nami stawia jesień. Powiemy po hiszpańsku dosłownie „naładowałem baterie” aby wyrazić ten stan odnowy, który odczuwamy.

Me han venido muy bien las vacaciones, he podido recargar las pilas.
Bardzo mi przysłużyły wakacje, wreszcie mogłem podładować energię.

Oby (językowy) wrzesień był dla nas wszystkich wrotami do cudownej i pełnej inspiracji jesieni!

Serdecznie zapraszam również do przeczytania innych wpisów w ramach Miesiąca Języków, początek może polecę ten wczorajszy na blogu English with Ann, w a już nowy tekst pojawi się na blogu English at tea time.