10 wyrazów, które rozśmieszają Hiszpanów w ich własnym języku. Sprawdź dlaczego

25 dzień miesiąca i kolejna, TRZYDZIESTA już edycja blogerskiej akcji „W 80 blogów dookoła świata”. Wciąż nie brakuje nam pomysłów na wspólne tematy, powiedziałabym nawet, że z miesiąca na miesiąc nasza inwencja wzrasta. W tej jubileuszowej edycji, na każdym z zaangażowanych blogów przeczytasz wpis o zabawnym słownictwie w danym języku. Zapraszam!

A o czym piszę dzisiaj ja? „Śmieszne słówka” w hiszpańskim to temat, który wałkuję na blogu już od jakiegoś czasu. Dobrymi przykładami są wpisy z serii Fałszywi przyjaciele, na przykład słówka yaya, pupa, baba, które dla polskiego ucha brzmią bardzo zabawnie, a jeszcze śmieszniej się robi, gdy poznamy ich prawdziwe znaczenie w hiszpańskim. Z innej kategorii słówek „zabawnych” warto wspomnieć o hiszpańskich słówkach trudnych do wymówienia, o których pisałam tutaj. 

Dzisiaj z kolei napiszę o kilku słówkach, z których śmieją się sami Hiszpanie z jednego, dość zaskakującego powodu:

wymienione przeze mnie dzisiaj wyrazy wzbudzają pogardliwy śmiech Hiszpanów dlatego, że… znalazły się w słowniku normatywnym Hiszpańskiej Akademii Królewskiej RAE.

10 wyrazów, których obecność w słowniku RAE rozśmiesza lub oburza Hiszpanów

  1. NORABUENA. Brzmi zabawnie prawda? Czym jest ta „dobra nora”, która figuruje w słowniku? Chodzi po prostu o alternatywną wersję znanego wszystkim enhorabuena („gratulacje”). Norabuena istnieje, ale czy jest w użyciu? Bardzo rzadko, dlatego nie wprowadzaj tego słowa do swojego codziennego słownika.
  2. GÜISQUI. To słownikowy i poprawny zapis dla whiskey. Wspomnienie o tym słówku w gronie Hiszpanów za każdym razem spotyka się z ostrymi reakcjami, jakoś nie potrafią się przekonać do tej ortografii.
  3. CULAMEN. Pojawia się w słowniku jako synonim dla nalgas („pośladki|”), również z adnotacją vulg.
  4. OTUBRE. Zastanawiasz się czasem jak napisać „październik”? Napisz octubre! Chociaż otubre wciąż figuruje w słowniku RAE, zaznacza się, że chodzi o wyraz wychodzący z użycia. Czyli, w praktyce, wyraz, którego należy unikać, jeśli dbamy o poprawną hiszpańszczyznę.
  5. TOBALLA. Odchodząca do lamusa (i generalnie uważana za nieprzystającą osobie wykształconej) wersja „ręcznika” (toalla).
  6. BLUYÍN. Być może właśnie przecierasz oczy z niedowierzaniem, ale tak! To słówko to hiszpańska adaptacja dla angielskiego blue jeans, która znalazła swoje honorowe miejsce w słowniku. Dla określenia spodni wykonanych z tego rodzaju materiału zdecydowanie częściej używa się pantalón vaquero, jednak „dżins” w czystej postaci też w hiszpańskim istnieje, jak widać!
  7. PIMPÓN. Tak właśnie należy, zgodnie z zasadami ortografii RAE, pisać ping-pong po hiszpańsku. Można sobie też życie ułatwić i napisać po prostu tenis de mesa.
  8. JONRÓN. Ciekawe, czy domyślasz się, o co tu chodzi… Powtórz sobie to słówko kilka razy głośno, widzisz już podobieństwo? Jonrón to zaadaptowana na hiszpański wersja amerykańskiego home run. Wyraz ten używany jest przede wszystkim w krajach hiszpańskojęzycznych, w których popularny jest bejsbol (czyli głównie w krajach Ameryki). Liczba mnoga to jonrones.
  9. ALMÓNDIGA. Tę wersję standardowego określenia dla klopsików (czyli albóndiga) RAE wymienia w swoim słowniku z adnotacją vulg., co nie oznacza, że chodzi o przekleństwo, ale raczej o wyraz z mowy potocznej, charakterystyczny dla osób o niedbale posługujących się językiem lub słabo wykształconych.
  10. YIP. W hiszpańskim niektórych krajów amerykańskich, tak się wymawia i tak się powinno zapisywać słówko pochodzące od angielskiego jeep. W hiszpańskim z Hiszpanii: todoterreno.

Prawda, że to zaskakujące, że przeciętny zjadacz chleba i użytkownik języka oburza się (lub śmieje przez łzy) dlatego, że wyrazy, które on przez całe życie uważał za niepoprawne lub nieistniejące są jednak w słowniku? Może łatwiej to zrozumieć, jeśli wyobrazisz sobie, że nagle w słownikach poprawnej polszczyzny pojawia się „wziąść” jako akceptowalny wariant czasownika. Chyba niejeden Polak byłby wstrząśnięty i zniesmaczony (i niejeden polski polityk powiedziałby „widzicie, to ja miałam rację” ;).

A teraz czas na zabawne słówka w innych językach, lista jest imponująca:80blogow

Chiny – Biały Mały Tajfun: Śmieszne wyrazy
Finlandia – Suomika: Fińskie słówka podobne do polskich brzydkich wyrazów
Francja – FRANG: Śmieszne francuskie słowa
Zabierz Swego Lwa: “frisotter, bambocher, inébranlablement (31)”
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim: Pół żartem, pół serio
Japonia – Japonia-info.pl: Śmieszna wyrazy po japońsku
Kirgistan – Kirgiski.pl: Śmieszne kirgiskie wyrazy
Niemcy – Niemiecki w Domu: 10 śmiesznych wyrazów po niemiecku
Norwegia – Norwegolożka: Co jest zabawnego w języku norweskim?
Rosja – Dagatlumaczy.pl – blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim: Zabawne skojarzenia w nauce słówek
Szwecja – Szwecjoblog – 10 zabawnych szwedzkich słów
Wielka Brytania – Angielska Herbata: Niezwykłe angielskie słówka – część 1
English with Ann: Jak śmieją się Brytyjczycy?
Włochy – italia-nel-cuore – Śmieszne wyrazy? Tak, ale to tylko pozory…

Jeśli również piszesz blog o tematyce językowo-kulturowej i chcesz dołączyć do naszej grupy, skontaktuj się z nami.