Hiszpańska przeszłość ciągle żywa: pesetas

logo-80W sierpniowej odsłonie akcji „W 80 blogów dookoła świata” przenosimy się w przeszłość. Na blogach biorących udział przeczytacie o zabytkach, historii, dawnych markach, językowych zabytkach… Ja postanowiłam z tej okazji napisać kilka słów na temat dawnej hiszpańskiej waluty – peseta – i związanych z nią ciekawostek. Nie zabraknie również ciekawostek językowych!

Hiszpańska peseta

Peseta była walutą Hiszpanii i wszystkich jej kolonii od 1868 do 1999 roku. W 1999 roku wprowadzono euro (el euro), ale pesety wciąż były w obiegu do lutego 2002 roku, do tego momentu w sklepach pojawiały się ceny w obu walutach, można było płacić zarówno w euro jak i w pesetach, tyle że reszta zawsze była wydawana w euro. Nawet dziś i do 2020 roku wciąż można wymieniać oszczędności w pesetach na euro (wyłącznie w Banco de España), kurs waluty to 1 EUR = 166,386 ESP.

To tyle jeśli chodzi o suchą teorię i o to jak miało wyglądać płynne przejście na euro w Hiszpanii. Rzeczywistość pokazuje jednak, że Hiszpanie są wyjątkowo przywiązani do swojej pesetki i nie wszyscy potrafili się z nią jeszcze rozstać… mimo że mamy już 2016 rok!

Co można kupić za pesety?

Jeszcze kilka lat temu sama napotykałam w centrum Walencji sklepiki, w których można było płacić pesetami. Były to zazwyczaj jakieś prehistoryczne sklepy z guzikami, tasiemkami albo z pastą do butów, ostatnie łączniki z przeszłością bez domów handlowych i supermarketów, które szybko przechodzą do lamusa. To, że handel w pesetach nadal istnieje (choć nie można powiedzieć, żeby kwitł) potwierdza również prasa, na przykład ten artykuł z 2014 roku.

Dlaczego i po co komuś wpadł do głowy pomysł umożliwienia płatności w pesetach? Otóż szacuje się, że w hiszpańskich domach wciąż poukrywane są tysiące euro w pesetach. Chodzi głównie o oszczędności ludzi starszych, którzy być może nigdy nie chcieli się przekonać do nowej waluty, a może nie zdążyli przed śmiercią swoich pieniążków chowanych w materacu wymienić. W skarbonkach dzieci z początku XXI wieku również mogą jeszcze brzęczeć stare pesety, które być może poszłyby w zapomnienie, gdyby nie to, że kryzys ekonomiczny skłonił te dorosłe już dzisiaj dzieciaki do wykorzystania każdej monety znalezionej w domu. Właśnie na takie przypadki liczą sklepikarze, którzy dopuszczają płatności w pesetach. Czy im się to opłaca? Każdy sprzedany guzik się liczy! A przecież wciąż mają jeszcze kilka lat na wymianę zarobionych pieniędzy na euro w banku.

Trzeba przyznać, że wielu Hiszpanów jest bardzo przywiązanych do pesety i wspomina ją z wielką nostalgią. Mogę to zrozumieć, w końcu na pesecie się wychowali. Ja sama już nie potrafię wszystkich cen przeliczyć na „stare polskie złote”, ale wciąż uśmiecham się na wspomnienie Kaskady wieloowocowej i ryżu preparowanego kupowanych za dużo mniej niż dziesięć tysięcy złotych (pamiętacie??). Tymczasem u wielu Hiszpanów pozostał nawyk przeliczania cen i oszczędności na pesety. Oczywiście, zawsze euro na tym traci bo stara waluta się zdewaluowała. Gdy coś kosztuje 50 euro, to w przeliczeniu aż 8 319,3 peset! Cała fortuna! Ileż za to się mogło dawniej kupić! Przecież to kradzież w biały dzień…

pesetas-hiszpania

Peseta w języku

Gdy temat peset pojawia się w rozmowie, Hiszpanie odnoszą się do nich w rożny sposób, na przykład:

Esto costaría un millón de las antiguas pesetas, ¡es una barbaridad!
To by kosztowało milion starych peset, drożyzna!
No vale más que diez pelas.
To nie jest warte więcej niż dziesięć peset.

W języku hiszpańskim wciąż funkcjonuje kilka wyrażeń, które utrzymują pesetę przy życiu. Na przykład, gdy mówimy

no tengo ni un duro
nie mam ani grosza

to nawiązujemy do monety wartej pięć peset czyli un duro.

A na koniec zjawisko, które zawsze najbardziej mnie fascynowało. Otóż euro jest rodzaju męskiego, rozmienia się na eurocenty (el céntimo ), które również są rodzaju męskiego. Dlaczego w takim razie pan przy kasie w supermarkecie gdy prosi o drobne mówi o nich często tak, jakby chodziło o pesetki, pieniążki rodzaju żeńskiego? Spotykam się z tym dosyć często w sklepach, w których pracują starsi sprzedawcy. Cała wypowiedź kasjera wygląda mniej tak:

– Son 20 euros con 5 (20,05€)
Proszę 20 euro i pięć centów

Gdy w odpowiedzi podamy sprzedającemu banknot 50 euro, pewnie zapyta, czy nie mamy czasem drobnych 5 centów. A zapyta często tak:

– ¿Tienes las 5?
Masz pięć (centówek, rodzaju żeńskiego)

Jeśli Twoje ucho wychwyci ten niespodziewany rodzajnik żeński przed piątką, być może zaczniesz się zastanawiać, skąd on się tam wziął. Moja interpretacja jest taka, że z przyzwyczajenia! Choć zmiana waluty nastąpiła już X lat temu, w niektórych miejscach czas jakby stoi w miejscu. Ceny są już w euro, ale ludzki język przyzwyczajony do pesety rodzaju żeńskiego (la peseta), wciąż podświadomie przywołuje dawne czasy. Gdy następnym razem zostaniesz poproszony o drobne, przysłuchaj się dobrze czy nie rozbrzmiewa w tym pytaniu nutka hiszpańskiej historii.

Zapraszam do przeczytania wpisów innych blogerów o skarbach przeszłości innych krajów i języków świata:

Austria:
Viennese breakfast –  Było minęło – czasy CK

Chiny:
Biały Mały Tajfun – YMCA

Finlandia:
Suomika – Opisywanie przeszłości po fińsku

Francja:
Demain viens avec tes parents – Było minęło – Les Années folles
Francuskie i inne notatki Niki – Było, minęło… Minitel – 30 lat francuskiego protoplasty internetu
FRANG – Było, minęło – 4 najbardziej (nie)zapomniane francuskie wynalazki

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym – Była sobie fabryka…

Japonia:
Japonia-info.pl – O-haguro – zwyczaj czernienia zębów

Kirgistan:
Enesaj.pl – Dawne nazwy miast Azji Środkowej

Litwa:
Na Litwie – 10 miejsc na Litwie, które zmieniły się niemal nie do poznania

Niemcy:
Nauka Niemieckiego w Domu – Było, minęło kiedyś w Niemczech
Niemiecka Sofa – Było, minęło … 

Norwegia:
Norwegolożka – Dawno temu w północnej Norwegii  

Rosja:
Dagatlumaczy.pl – Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim – Dawne miary rosyjskie 

Turcja:
Turcja okiem nieobiektywnym – Było-minęło… tureckie miasta kiedyś i dziś

Wielka Brytania:
Angielska Herbata – Jak język angielski wyglądał tysiąc lat temu?
Angielski C2 – Było minęło – służba (Downton Abbey)
Angielski dla każdego – 10 historycznych filmów o Wielkiej Brytanii
english-at-tea – Zamki w Wielkiej Brytanii, które muszę zobaczyć

Włochy:
Studia, parla, ama  – W 80 blogów – był lir, nie ma lira 
Italia nel cuore – Co Napoleon ma wspólnego z włoską flagą?

Wielojęzyczne:
uLANGUAGES – Jak wyglądała nauka języka w przeszłości?

  • Pingback: Było minęło – czasy CK - Viennese breakfast()

  • Pingback: O-haguro - japonia-info.pl()

  • Pingback: Dawne nazwy miast Azji Środkowej - Enesaj.pl()

  • Pingback: Co wspólnego ma Napoleon z włoską flagą? | italia-nel-cuore()

  • Pingback: Jak wyglądała nauka języka w przeszłości? – uLANGUAGES Language Blog | Blog Językowy()

  • Pingback: 10 miejsc na Litwie, które zmieniły się niemal nie do poznania | Na Litwie()

  • Zosia

    Przez ostatnie kilka lat spędzałam wakacje w małym kantabryjskim miasteczku. Ilekroć byłam u miejscowego rzeźnika, zachodziłam w głowę czemu w kasie nadal pokazywane są ceny w pesetach i euro. Dodam, że właściciel w wieku średnim i sklep z tych większych, z częścią ogólnospożywczą oraz z drugim filią w sąsiedniej miejscowości. Możliwość płacenia nadal w pesetach wydawała mi się tak niedorzeczna, że nawet nie próbowałam o to pytać! Zawsze myślałam, że może mają starą kasę, aczkolwiek na tak starą nie wygląda 🙂 Jeśli jeszcze tam pojadę to na pewno się spytam 🙂

  • językowe przyzwyczajenie – uwielbiam to, jak język nie nadąża za czasami 😀

  • Żal mi starych walut. Niektóre miały bardzo długą historię. Ciekawie opowiedziałaś historię pesetas 🙂

  • Rafaello G.

    Ja spotkałem się z określeniem „pesetero”, zapewne to pochodzi od miłości do pesetas 😉

  • Bardzo ciekawy artykuł! Ja sama nigdy nie widziałam peset na żywo. Czy można zobaczyć je w jakiś muzeach? Pamiętam jeszcze nasze stare pieniądze, gdy gałka lodów kosztowała 1000 zł, a później co sezon była droższa: 2000 zł, 3000 zł. Aż się łezka w oku kręci 😉

    • Chyba nawet jak przez mgłę pamiętam banknot 1000 zł, w dzieciństwie często się po niego sięgało 🙂 A co do oglądania peset, możesz je zobaczyć na Wikipedii a na żywo może w sklepach z numizmatyką?

  • NotatkiNiki

    Zmiana waluty narodowej na wspolna europejska byla trudna dla wielu osob, szczegolnie starego pokolenia. Ja przyjechalam do Francji jeszcze za czasow gdy placilo sie frankami, ale nie mowilo sie juz o nich nowe. Bo byly tez I stare I choc od trzydziestu juz wowczas lat zmieniono je na nowe, to wiele osob caly czas mowilo I liczylo w starych frankach. Potem przeszlismy na euro I zaczelo sie podobnie jak w Hiszpanii z pesetami.
    I co dziwniejsze, znam do tej pory osoby, ktore od czasu do czasu przeliczaja sobie obecne ceny w euro na stare franki, zeby uzmyslowic sobie ile to by bylo pieniedzy :))

    • Czyli wszystko dokładnie jak w Hiszpanii 🙂 Czasem żałuję, że nie miałam okazji płacić jeszcze pesetami i zostawić sobie kilku na pamiątkę.

  • aleksandrasowinska

    Widzę, że podejście do starej waluty w Hiszpanii jest zupełnie takie samo,jak we Włoszech podejście do lirów 😉 Jednak jak się człowiek przyzwyczai, to ciężko się odzwyczaić 😉

    • To prawda, zwłaszcza, że to były ich własne waluty a teraz mają wspólne dla tylu krajów euro… w Polsce też na pewno tęsknilibyśmy długo za złotówkami.

  • Milena

    Zastanawia mnie aspekt praktyczny płacenia w pesetach. Wymagały one ogromnych portfeli czy istniały „grube” banknoty?

    • Dobre pytanie! Wygląda na to, że w różnych dekadach te portfele były mniej lub bardziej wypchane, w zależności od wartości pesety w każdym momencie (mówię tu o 20 wieku) i innych kwestii: w czasie wojny na przykład, drukowano nawet jednopesetowe banknoty bo nie było metalu… więc można sobie wyobrazić, że portfele pękały w szwach! Możesz się dowiedzieć więcej z artykułu w Wikipedii, fragment „Historia de los billetes de peseta” (https://es.wikipedia.org/wiki/Peseta)

  • Ile się dowiedziałam! Ja w ogóle się nie interesowałam pesetami, jak dotąd 🙂

    • Ja z kolei nie wiedziałam, że można jeszcze otrzymywać wyciągi z banku w pesetach (napisałaś o tym na facebooku!) to dopiero musi być lío i jakieś niewyobrażalne sumy! 😉

      • Hihi, czasami się zdumiewam jak zajrzę i widzę te wielkie kwoty 😀 ale szybko przechodzi, jak zobaczę że to nie ta waluta 😉
        Mam konto w BBVA i nie robią już takich cyrków, ale mam też drugie w IberCaja – chyba głównie aragoński bank, jest też w innych CCAA, ale o wiele mniej – i nie dość, że mi przysyłają co miesiąc wyciąg papierowy (już się od tego chyba odchodzi) to jeszcze właśnie w pesetach 🙂

  • W życiu nie słyszałem… aż się dziś dowiedziałem. 😀

  • Dagatlumaczy.pl

    Pamiętam jak kiedyś wymieniliśmy w kantorze 2 euro na ruble białoruskie – to dopiero była fortuna 🙂

  • Pingback: 10 miejsc na Litwie, które zmieniły się niemal nie do poznania – Na Litwie()

  • Pingback: 4 NAJBARDZIEJ (NIE)ZAPOMNIANE FRANCUSKIE WYNALAZKI - FRANG - blog o praktycznej nauce języka francuskiego i angielskiego, rozwoju zawodowymFRANG – blog o praktycznej nauce języka francuskiego i angielskiego, rozwoju zawodowym()