Toledo

W tym roku wreszcie miałam okazję zwiedzić słynne miasto trzech kultur, Toledo. Mimo upału, godzinami spacerowałam wąskimi uliczkami starego miasta, w którym każdy kamień oddycha historią; nazwy ulic i placyków i smagłe twarze mieszkańców przypominają, że tu, gdzie teraz meczet sąsiaduje z synagogą i chroni się w cieniu katedry, żyli Iberowie, Rzymianie, Wizygoci, Maurowie, Żydzi i wielcy królowie chrześcijańscy.

toledo13-miasto

Historyczne centrum Toledo znajduje się na wzgórzu opasanym rzeką Tag. To miasto-twierdza, otoczone murami i czujnie patrzące z góry na otaczające je sady oliwkowe Kastylii La Manczy. Jadąc do Toledo z południa, od strony Walencji, nie spodziewasz się, że pośród tych bezkresnych, spieczonych słońcem pól może wyrosnąć taka perła. Rzeka Tag zupełnie nie pasuje do tego krajobrazu, który w w drżącym od upału powietrzu zdaje się omdlewać z pragnienia.

toledo-brama

Dopiero gdy tu docierasz, widzisz tę majestatyczną rzekę opasającą zbudowane z rudego kamienia miasto na wzgórzu rozumiesz: nie mogło być lepszego miejsca na wzniesienie twierdzy. Choć wiesz, że przez wieki istnienia miasta było ono podbijane wciąż przez nowych władców, czujesz się tu bezpiecznie, przytulony do samego serca Hiszpanii.

W Toledo uprawiałam mój ulubiony sposób zwiedzania, polegający na zagubieniu się między krętymi uliczkami. Pozwoliłam się zaskoczyć historycznym budynkom czyhającym za niepozornie wyglądającymi zakrętami. Wiem, że wiele osób przyjeżdża do Toledo z Madrytu na jeden dzień (to około 70 km i godzina jazdy pociągiem lub autobusem) i decyduje się na wykupienie całodniowego biletu na autobus turystyczny z tych hop on-hop off, które można znaleźć praktycznie w każdym większym mieście Hiszpanii. Z autobusu rzeczywiście zobaczysz wszystkie miejsca, które w Toledo „należy zobaczyć”, zobaczysz je mniej więcej tak samo, jak gdybyś kartkował kolorowy przewodnik pełen zdjęć. Ale dopiero wyskoczenie z autobusu i zagłębienie się w cieniste wybrukowane uliczki miasta pozwalają poczuć jego esencję.

katedra-toledo

Zwiedziałam gotycką Katedrę, Catedral de Santa María znaną też jako la Primada, w której oprócz zapierających dech w piersiach osiągnięć architektury można obejrzeć obrazy słynnego El Greco. Wstąpiłam również do Klasztoru, Claustro de San Juan de los Reyes, którego filigranowe krużganki widać ana zdjęciu poniżej.

toledo-claustro

Toledo słynie z wielu rzeczy, tak jak praktycznie każde miasto i miasteczko w Hiszpanii. W przypadku Toledo, są to, na przykład: la espada toledana – szpada toledańska, której replikę w dowolnym rozmiarze może sobie kupić każdy turysta (nie radzę, jeśli do domu wracasz samolotem i tylko z bagażem podręcznym…), wyroby z migdałów i marcepanu (mazapán), wina, sery, wędliny. W Toledo aż roi się od pamiątek związanych z Don Kichotem i z El Greco, te dwie figury nieodzownie kojarzą się z miastem. Wyjątkowo piękną padamasquinado-toledomiątką wydaje mi się biżuteria wykonana techniką zwaną damaskinaż (damasquinado), w której powierzchnia z metalu jest inkrustowana srebrem lub złotem (w wielkim skrócie). Efekty można podziwiać na zdjęciu poniżej.

damasquinado-hiszpania

Toledo od dawna było na mojej liście hiszpańskich miast do zobaczenia, a mimo to, mimo że spodziewałam się czegoś wyjątkowego, to i tak miasto mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Dla Toledo warto oddalić się od morza i plaż, zostawić w tyle białe miasteczka Andaluzji, a nawet poświęcić jeden dzień pobytu w Madrycie. Gorąco polecam!