Nauka hiszpańskiego przez tłumaczenia?

Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Preston Publishing (ale bez jego ingerencji w treść).

Od jakiegoś czasu obserwuję na zaprzyjaźnionych blogach językowych recenzje książek do nauki języka o bardzo interesującym formacie: nauka przez tłumaczenia. Przyznam, że sama byłam ciekawa jak taka metoda wygląda jeśli chodzi o język hiszpański. Pamiętam, że swego czasu w podobny sposób uczyłam się do matury z angielskiego, bo pojawiało się na niej właśnie takie zadanie, w którym bez znajomości konkretnych struktur gramatycznych poprawne przetłumaczenie zdania było po prostu niemożliwe. Sporo się wtedy nauczyłam. Ale nauka hiszpańskiego tą metodą?

Pojawiają się wątpliwości

Zwłaszcza na zaawansowanych poziomach nauki języka, obecność języka polskiego powinna być jak najbardziej zredukowana. Nie wszystkie struktury języka polskie dają się w łatwy sposób przetłumaczyć na hiszpański, a wiele z nich można przetłumaczyć na różne sposoby i podawanie jednej „poprawnej” wersji tłumaczenia wydaje się ryzykowne. Nie mówiąc już o tym, że w pewnym momencie, oby jak najwcześniej w całym procesie nauki, musimy przestać słuchać tego wewnętrznego głosiku, który podpowiada nam gotowe zdania po polsku do przetłumaczenia na język obcy. Powinniśmy się starać pisać i mówić od razu po hiszpańsku, z perspektywy tego języka i dostępnych w nim narzędzi. Myśleć po hiszpańsku.

Wszystko to zdecydowanie nie przekreśla tzw. metody tłumaczeniowej, którą bardzo sobie ceni wielu samouków. Miałam okazję zapoznać się z książkami „Hiszpański w tłumaczeniach. Gramatyka” i chciałam Wam na ich temat napisać kilka słów. Choć miałam w ręku podręczniki na wszystkich poziomach (1-4), skupiłam się przede wszystkim na tym ostatnim. Byłam ciekawa na ile te książki oddają prawdziwe użycia języka i czy rzeczywiście ktoś wchodzący na poziom zaawansowany znajomości języka może się z nich nauczyć. Oto kilka uwag odnośnie „Hiszpańskiego w tłumaczeniach”.

Hiszpanski_zestaw

O książkach

Książki mają bardzo przyjazną szatę graficzną, a ułożenie stron ułatwia poruszanie się po tematach. Jeśli więc potrzebujesz przećwiczyć zdania z Subjuntivo, możesz od razu przejść do odpowiedniej strony. Książka jest stworzona do takiego „skakania” od tematu do tematu, w zależności od tego, które zagadnienia chcemy akurat sobie przyswoić. Taka koncepcja tej książki sprawia, że to może być przydatny dodatek do regularnego kursu językowego lub ciekawe narzędzie dla samouków ceniących sobie tradycyjne rozwiązywanie ćwiczeń na papierze.
Pozytywnie oceniam solidnie opracowane Wskazówki, czyli Pistas i consejos dotyczące każdego z zagadnień omawianych w książce. Pojawiają się one w atrakcyjnych wizualnie ramkach przy każdym nowym temacie. Składają się z przystępnego wyjaśnienia (lub przypomnienia) jakichś zasad gramatycznych lub użycia konkretnych struktur, zawierają również sporo przykładów.
Ogromnym plusem jest obecność prawdziwego, naturalnego i życiowego języka. W czwartym tomie książki (poziom zaawansowany), aż roi się od przydatnych i rzeczywiście używanych w codziennym języku słówek, zwrotów i konstrukcji. Widać staranne dopracowanie pod tym względem i dbałość o szczegóły. Dzięki temu, książka nie powiela „sztywnych” podręcznikowych zdań, lecz uczy takich, które w realnej sytuacji mogłyby paść z ust rodzimego użytkownika języka.

Oprócz ponad 30 rozdziałów poświęconych zagadnieniom gramatycznym, pojawiają się dodatkowo dwa rozdziały zatytułowane Expresiones i Repaso. W pierwszym z nich znajdują się dobrane do każdego poziomu zaawansowania wyrażenia przydatne w codziennej komunikacji. Przykłady: Poziom 1. Czemu nie? ¿Por qué no? Poziom 3. Co ma jedno z drugim wspólnego? ¿Qué tiene que ver una cosa con la otra?, Zrobiłeś to celowo. przyznaj się. Lo hiciste a propósito/ a posta/ adrede. Reconócelo. Poziom 4:

Spóźniłem się na samolot, ale nic na to nie poradzę.
Perdí el avión, pero ¿qué le voy a hacer?

W rodziale Repaso (Powtórzenie) możemy się natknąć na zdania utrwalające wszystkie tematy poruszone w książce.

Wraz z książką otrzymujemy płytę CD z „7-godzinnym kursem audio”, jak podaje Wydawca. To jest według mnie minus tej pozycji. I to wcale nie dlatego, że dostajemy audio! Ale… ja już od kilku lat nie mam dostępu do komputera z czytnikiem CD. Mogę się założyć, że taki problem będzie miało wiele osób, które sięgną po tę książkę i będą żałować, że zamiast CD nie otrzymały klucza dostępu do audio dostępnych gdzieś w sieci. A może się mylę i odtwarzacze CD są wciąż popularne? Przynajmniej w samochodach nadal jest to standard.

Podsumowując, propozycja wydawnictwa Preston Publishing „Hiszpański w tłumaczeniach” wydaje mi się przyjazną dla ucznia książką pomagającą przećwiczyć i utrwalić struktury gramatyczne na różnych poziomach nauki. Przy okazji uczy słownictwa przydatnego w codziennych kontekstach.

A żebyś mógł się o tym sam przekonać, mam do rozdania 3 egzemplarze książek (dowolnie wybrany przez Ciebie poziom zaawansowania). Żeby otrzymać jedną z nagród, musisz wykonać następujące zadanie – tłumaczeniowe!

ZADANIE KONKURSOWE

Wybierz dowolną polską piosenkę, a w niej jedno zdanie, które szczególnie Ci się podoba (minimum 8 wyrazów). Następnie przetłumacz to zdanie na hiszpański i wklej obie wersje (plus tytuł piosenki) w komentarzu. Mam nadzieję, że postarasz się to zadanie wykonać samodzielnie i nie będziesz szukać gotowców w postaci przetłumaczonych już gdzieś piosenek. Pozwól się ponieść muzyce i obudź drzemiącego w Tobie tłumacza 🙂 Konkurs trwa do 19 lipca (do północy), a wyniki podam trzy dni później.