Kilka instagramowych zdjęć z Walencji (maj i czerwiec 2016)

Wiem, że nie wszyscy śledzicie moje poczynania na Instagramie. Może to przez te nieudolne hashtagi, może dlatego, że nie podążam za marketingowymi radami i nie wybrałam sobie „jednego koloru dominującego” w moich zdjęciach. Ja po prostu pstrykam zdjęcie, gdy widzę coś, co sobie na to, w moim wyobrażeniu, zasługuje. Potem to zdjęcie ładuję na platformę i au, jak to mówią w Walencji. Nie jest chyba jednak aż tak źle, sami zobaczcie jak ładnie wychodzi Walencja w obiektywie mojego skromnego telefonu.

Pierwsze zdjęcie pokazuje paellas robione nad ogniskami na ulicy w czasie „Festival de la tapa de Benimaclet”, który odbył się w zeszłym tygodniu. Może nasuwa się Wam w tym momencie mnóstwo pytań: paella na kolację?, czy tam są ślimaki? Na wszystkie odpowiedź brzmi TAK. Mniej zdecydowanie odpowiedziałabym, gdybyście mnie zapytali czy talerz pełen gorącego ryżu z kurczakiem albo wielki kawałek pizzy zaliczają się tapas. W tym przypadku tak było i nikt nie oponował. Wręcz przeciwnie, najdłuższe kolejki ustawiały się właśnie przed tymi stoiskami, które serwowały największe porcje (kanapki, pizzę, tapas i żeberka z rusztu). Cena takiej przyjemności? 5 euro za 2 tapas, 1 napój i 1 comodín (joker), który można było zamienić na dodatkową porcję jedzenia lub napój.

#festivaldelatapabenimaclet #paella #benimaclet #valencia #walencja

Una foto publicada por Dorota (@hiszpanskinaluzie) el

Jeśli mieliście okazję spacerować po walenckim parku Jardines del Turia, potocznie znanym jako el río rzeka (bo to jest park, który powstał w danym korycie rzeki) to z łatwością rozpoznacie te widoczki.

#most #park #walencja #Turia #jardinesdeturia #natrawce

Una foto publicada por Dorota (@hiszpanskinaluzie) el

Czubek Walencji #Walencja #Hiszpania

Una foto publicada por Dorota (@hiszpanskinaluzie) el

#feriadeabril w #walencja #Hiszpania #festiwal #feria #abril

Una foto publicada por Dorota (@hiszpanskinaluzie) el


Obecność kobiet w tracycyjnych strojach z zupełnie innego regionyu Hiszpanii tłmaczy odbywający się akurat wtedy (kilka tygodni temu) festiwal „Feria de Sevilla”.
Na koniec stała trójka, której nikt się nie oprze: palmy, plaża i morze.

#nofilter #beach #plaża #Walencja #Hiszpania #wiosna

Una foto publicada por Dorota (@hiszpanskinaluzie) el