Jak wygląda obrona pracy doktorskiej w Hiszpanii

Doskonale pamiętam moją pierwszą obronę – pracy magisterskiej, która właściwie odbyła się szybko i bezstresowo, w malutkiej salce na parterze ówczesnego instytutu romanistyki. Przed sobą miałam panią promotor i dwie dobrze mi znane panie profesor, a za moimi plecami wisiała mapa Hiszpanii. Nie pamiętam dokładnie z jakich pytań miałam się wtedy „wybronić”, wiem za to na pewno, że nie planowałam więcej obron ani na tamtym wydziale ani nigdzie indziej. Myliłam się! Obrona pracy doktorskiej już za mną (ostatnia??), a oto jak ten egzamin wygląda na hiszpańskim uniwersytecie.

1. Egzamin publiczny

Na obronę pracy doktorskiej (defensa de la tesis doctoral) może przyjść każdy, kto tylko ma na to ochotę. Terminy i miejsca obron są ogłaszane publicznie na stronie internetowej uniwersytetu, można więc łatwo dowiedzieć się kto się będzie bronił w najbliższej przyszłości na danym wydziale. Na obronie zawsze obecny jest promotor, często też przychodzą znajomi doktoranta, koledzy z wydziału i ze studiów, rodzina. Dla kogoś kto przez ostatnie cztery lata męczył wzrok i wytężał umysł nad rozprawą doktorską, ten egzamin ma szczególny charakter. To coś w rodzaju ceremonii przejścia wieńczącej te wszystkie wysiłki, obecność bliskich osób jest więc jak najbardziej pożądana.

2. Komisja egzaminacyjna

Komisja (tribunal) składa się z trzech członków: przewodniczącego, sekretarza i trzeciego członka komisji. Na wcześniejszym etapie, praca doktorska recenzowana jest przez sześciu ekspertów, ale tylko trzech z nich zasiada w komisji w czasie obrony. Jeśli doktorant ubiega się o tytuł  międzynarodowy (doctorado internacional), to w komisji musi się znaleźć chociaż jedna osoba z uczelni zagranicznej. Drugi z członków pochodzi z uczelni macierzystej, trzeci zaś z innego uniwersytetu krajowego.

3. Przebieg obrony

Obrona zaczyna się od przedstawienia kandydata przez przewodniczącego komisji i objaśnienia przebiegu egzaminu. Następnie doktorant ma przedstawić skrótowo przebieg swojej pracy i jej wyniki. Na naszym wydziale taka prezentacja trwa zaledwie 20 minut, zazwyczaj ma postać odczytu, któremu towarzyszą slajdy. Następnie głos zabierają poszczególni członkowie komisji. Każdy z nich wypowiada się na temat pracy, skupia się na kwestiach, które należałoby lepiej opracować. Przedstawia też zazwyczaj kilka konkretnych pytań. Część poświęcona na wypowiedzi komisji często trwa ponad godzinę, bo jest to moment na to, żeby zaproszeni specjaliści wykazali się znajomością tematu, przekazali swoje uwagi na temat przeprowadzonego badania i zasugerowali poprawki.

Doktorant może odpowiedzieć każdemu członkowi komisji z osobna, ale zwyczajowo na naszym wydziale odpowiada się zbiorczo na wszystkie pytania, gdy już wszyscy członkowie komisji przedstawią swoje uwagi. Po tym, jak kandydat odpowie na wybrane pytania, przewodniczący komisji zwraca się do publiczności i oddaje głos obecnym na sali doktorom (osoby nieposiadające tego stopnia nie mogą się odzywać w czasie egzaminu). Zazwyczaj wypowiada się wtedy promotor. Odnosi się do wcześniejszych uwag komisji, wypowiada się na temat wspólnie spędzonych lat pracy, chwali doktoranta lub stara się jakoś usprawiedliwić jego słabe punkty. Gdy wszystko zostanie już powiedziane, komisja zaczyna obrady. W tym czasie wszyscy oprócz komisji muszą opuścić salę. Wracają na wezwanie przewodniczącego komisji by usłyszeć wynik egzaminu.

4. Ogłoszenie wyników

Po obradach, komisja ponowne prosi na salę kandydata na doktora i publiczność. Wszyscy na stojąco oczekują na ogłoszenie wyników. W pierwszym rzędzie przedstawiana jest ocena, którą komisja przyznała egzaminowanemu (w skali: no apto, aprobado, notable, excelente/sobresaliente). Następnie, ogłaszany jest wynik tajnego głosowania nad przyznaniem świeżo upieczonemu doktorowi specjalnej oceny wyróżniającej zwanej cum laude (z łaciny „z pochwałą”).

Po ogłoszeniu wyników i podpisaniu odpowiednich dokumentów przez komisję i nowego doktora, atmosfera wyraźnie się rozluźnia, jest czas na gratulacje, wspólne zdjęcia, swobodne rozmowy. Nie ma tu zwyczaju wręczania kwiatów (nikomu, ani komisji ani promotorowi), za to na hiszpańskich uczelniach istnieje tradycja, by po obronie młody doktor zaprosił całą komisję i promotora na obiad do restauracji. Można sobie tylko wyobrazić, jak takie obiady wyglądają w przypadku, gdy obrona pójdzie nie tak, jak wszyscy się spodziewali…