Czy dobrze wybrałeś temat pracy magisterskiej? 5 kluczowych kwestii

Wybór tematu pracy jest szalenie istotny, w końcu od tej decyzji będzie zależało jak spędzimy co najmniej kilka miesięcy naszego uniwersyteckiego życia. Wiem, że wybór tematu to trudna sprawa, zwłaszcza, jeśli zabieramy się do pisania pierwszej tego typu pracy w naszym życiu i brakuje nam doświadczenia. Dlatego w kilku punktach chciałam zebrać kwestie, które uważam za wyjątkowo istotne przy wybieraniu tematu pracy i ostatecznym jej profilowaniu. Każdy punkt to pytanie, które warto sobie zadać przed podjęciem decyzji, a w miarę możliwości, skonsultować również z osobą prowadzącą (promotorem).

1. Czy zdążysz zebrać materiał, przeprowadzić badanie i napisać pracę w wyznaczonym terminie?

Jeśli odpowiedzieć jest negatywna, sugeruje to, że wybrany temat pracy jest zbyt skomplikowany i powinien zostać w jakiś sposób okrojony. Praca nie może być ani o wszystkim ani o niczym, temat powinien zostać dobrany w taki sposób, żeby wykonalne było jego opracowanie przed okresem obron. Należy wziąć też pod uwagę ewentualne ograniczenia przestrzeni – jeśli dysponujemy tylko 60 stronami na napisanie całej pracy, to siłą rzeczy nie powinna ona dotyczyć tematu zbyt obszernego. Praca nie musi być przekrojowa, może dotyczyć jednego konkretnego zagadnienia. Osobiście znam kilka prac na różnych poziomach (magisterium, studia podyplomowe, doktorat), które dotyczą tak naprawdę JEDNEGO słowa bądź konstrukcji i wcale nie przekreśla to ich jakości merytorycznej.

2. Czy istnieje dostateczna ilość materiałów i opracowań na ten temat?

Być może temat, o którym myślisz, jest tak skomplikowany, nowy i tak słabo opracowany, że będziesz mieć ogromne pole do popisu i siłą rzeczy stworzysz coś nowatorskiego o potencjalnie wielkiej sile rażenia. To plus, ale też wyzwanie. Może się zdarzyć tak, że zanim w ogóle skubniesz pierwszą warstwę problemów dotyczących tego tematu, czas na pisanie pracy się skończy. Jeśli Twój promotor nie jest gotów Ci pomóc, może się okazać, że to będzie zadanie ponad Twoje siły.

3. Czy na ten temat napisano już wszystko?

Istnieje również szansa, że na interesujący Cię temat zostało już napisane wszystko. Jeśli tak jest, może nas trochę kosztować znalezienie własnej niszy, spojrzenie na temat pod takim kątem, żeby coś jeszcze dało się z niego wycisnąć, nie ograniczając się do cytowania źródeł. Tak naprawdę, wierzę, że prawie nigdy nie jest tak, że o czymś „napisano już wszystko”; zawsze coś jeszcze da się dopowiedzieć, spojrzeć na temat z nowej perspektywy, przestudiować go w obszarze, który dotychczas był nietknięty, dodać jakiś świeży i innowacyjny twist, dzięki któremu nie będzie to już tylko powielanie starych schematów. Jeśli więc wydaje się, że Twój temat jest bardzo popularny i kolokwialnie mówiąc „wyświechtany”, spróbuj spojrzeć na niego z takiej perspektywy, z jakiej jeszcze nikt tego nie zrobił, kreatywnie.

4. Czy wybrany temat Ci się podoba?

To wbrew pozorom nie jest pytanie banalne, powiedziałabym nawet, że to kwestia kluczowa. Prace na poziomie licencjatu i magisterium pisze się w miarę krótko (w porównaniu z latami, które poświęcamy na doktorat), jednak nawet wtedy warto mieć na uwadze własny komfort psychiczny. Jeśli nie interesuję Cię historią języka, nie wybieraj tematu z gramatyki historycznej. Jeśli nudzi Cię ogromnie teoria związana z nauczaniem hiszpańskiego jako drugiego języka, Twój temat nie powinien dotykać tego aspektu. Nawet jeśli nie planujesz dalszej kariery naukowej ani publikacji związanych z pisaną pracą, wybierz taki temat, który będzie w stanie Cię zainteresować choćby przez pół roku, które poświęcisz na opracowanie materiałów i pisanie. To nie musi być prawdziwa miłość, ale niech to będzie zakochanie, zauroczenie, choćby przemijające wraz z otrzymaniem oceny na dyplomie. Niech Cię ten temat bawi, intryguje, pasjonuje, niech będzie na tyle interesujący, żebyś z motylkami w brzuchu pędził na kolejne seminarium i z wypiekami czytał kolejną pozycję na liście bibliograficznej. Promotor to doceni, a przede wszystkim, Ty sam docenisz, że nie marnujesz długich godzin swego życia na coś, co początkowo jest Ci absolutnie obojętne, a z czasem zaczyna cię drażnić i męczyć.

5. Czy rozumiesz temat Twojej pracy?

To pytanie powinny sobie zadać osoby, którym temat został narzucony przez promotora, lub które miały wybrać temat z zamkniętej listy udostępnionej w czasie seminarium. Wiem z relacji znajomych, że bywa i tak, że promotor sugeruje tematy prac swoim seminarzystom. Zadziwiające jest jednak to, że w niektórych przypadkach, studenci otrzymują temat, ale nie dostają do niego klucza, to znaczy, zostają pozostawieni sam na sam z tajemniczo brzmiącym tytułem, który niewiele im mówi i długo nie wiedzą jak się zabrać do jego opracowania. Jeśli już jesteś postawiony przed faktem dokonanym i konkretnym tematem, zdobądź się na odwagę, żeby dobrze przedyskutować z promotorem, co miał na myśli i co Ty sam chciałbyś dołożyć od siebie. Nie wyobrażam sobie, żeby promotor był na tyle nieugięty, by nie pozwolił swoim studentom na zmiany w temacie i dopasowanie go do własnych zainteresowań. Warto jednak omówić takie planowane zmiany jak najwcześniej i ustalić jednoznacznie, czy promotor się na nie zgadza i je akceptuje. To może brzmi jak taka typowa rada „de cajón”, ale wiem z doświadczenia, że studenci z jakiegoś powodu boją się czasem pytać, boją się konfrontacji i wymiany poglądów z promotorem. Naprawdę warto ten strach w sobie zdusić jeszcze w zarodku, przecież jesteście w tym razem – Ty i promotor, współpracujcie. Niech pisanie pracy i jej poprawianie nie będzie karą dla żadnej ze stron.

Ciekawa jestem, która z tych pięciu kwestii wydaje się Wam najistotniejsza? Czy o czymś zapomniałam?