5 zaskakujących fragmentów hiszpańskich kolęd (villancicos)

O czym śpiewa się w Hiszpanii w okresie świąt Bożego Narodzenia? Czy zdarzyło się Wam kiedyś z uwagą wsłuchać w słowa najbardziej znanych hiszpańskich villancicos? Może już od lat zachodzicie w głowę dlaczego te ryby w rzece wciąż piją i piją albo skąd oślica wiezie takie ilości czekolady do stajenki? Przeczytajcie, o czym śpiewają Hiszpanie w czasie Świąt Bożego Narodzenia, skupię się jednak tylko na najbardziej zaskakujących fragmentach znanych villancicos

Ten wpis powstał z okazji akcji „Blogowanie pod jemiołą” 2015 organizowanej przez grupę blogerów językowo-kulturowych.

Rytmiczne utwory śpiewane w okresie świątecznym w Hiszpanii wywodzą się z tradycji popularnej. Początkowo, skoczne villancicos utrwalały historie związane z życiem na wsi. W późniejszym okresie zostały zaadaptowane jako utwory bożonarodzeniowe (dzisiejsze villancicos lub canciones navideñas). Teksty, które usłyszymy w villancicos potrafią być naprawdę zaskakujące; niektóre brzmią dziecinne, inne opierają się głównie na prostych rymach i onomatopejach. W tym właśnie tkwi cały sekret villancicos. To piosenki łatwo zapadające w ucho i chętnie powtarzane.

W kolędach i pastorałkach pojawiają się zwierzęta znane również z naszych kolęd, na przykład osły. Pojawiają się też stworzenia, które trudniej nam sobie wyobrazić w lichej stajence, takie jak pijące ze szczęścia ryby albo niesforne myszki. Są pastuszkowie, którzy z większą lub mniejszą gracją pędzą powitać nowonarodzone Dzieciątko. Słowem, w villancicos pojawia się wiele radosnych motywów, które u niejednego wywołają uśmiech, zwłaszcza, jeśli słyszy się je po raz pierwszy. Przytaczam dzisiaj kilka zaskakujących i uroczych tekstów, które można usłyszeć w popularnych hiszpańskich kolędach.

1. Petarda na progu

W villancico “Arre borriquito” W pierwszej zwrotce znajduje się zapowiedź dosyć wyrafinowanego żartu „En la puerta de mi casa voy a poner un petardo, pa reírme del que venga, a pedir el aguinaldo”. Czyli: zostawię petardę na progu mojego domu, żeby się pośmiać z tych co przyjdą prosić o prezenty. Osobnik tłumaczy się później, że przecież jeśli rozda wszystko, co ma w jedną Bożonarodzeniową noc, nic mu już nie zostanie na kolację i sam będzie musiał chodzić po prośbie. Więc cóż pozostaje jak odstraszyć natrętów głośnym wybuchem?

2. Pastuszek niezdara

W villancico “Los pastores de Belén” słyszymy, że jeden z pastuszków śpieszących do Betlejem potknął się w polu, na co jakiś małoduszny baranek wykrzyknął „ten tu już zostaje!”.Un pastor se tropezó a media vereda y un borreguito gritó: “¡Ese ahí se queda!

3. Dziurawe kalesony

W villancico „Hacia Belén va una burra” (która swoją drogą jest niezłym łamańcem językowym), słyszymy o różnych zagrożeniach czyhających na pozostawioną bez opieki stajenkę, Dzieciątko i Józefa. Na przykład, ktoś zaczyna podkradać czekoladę, którą obarczona jest oślica udająca się do Betlejem. W innej zwrotce, Maryję ostrzega się, by pędziła czym prędzej do stajenki, bo niesforne myszy wygryzają dziury w kalesonach świętego Józefa. A już za chwilę do stajenki zachodzą Cyganie i pod nieobecność Maryi zmieniają Dzieciątku pieluszkę!

„En el portal de Belén han entrado los ratones y al bueno de San José le han roído los calzones”

4. Daj mi bukłak

W tekście villancico „Ande, ande, ande” znajdujemy prośbę, by Maryja podała bukłak (bota), bo pastuszek z ogromu radości, w tym niezwykłym dniu chce się upić. „Esta noche es Nochebuena y mañana es Navidad. Dame la bota, María, que me voy a emborrachar.”

5. A ryby w rzece piją i piją…

Villancico „Peces en el río” zawsze było jednym z moich ulubionych, podobają mi się nie tylko słowa, ale też dramatyzm z jakim odśpiewany jest refren o rybach. A ryby, jak to ryby (?), szaleją z radości z okazji Bożego Narodzenia i piją, piją i wciąż piją!

„Pero mira como beben los peces en el río, pero mira como beben por ver al Dios nacido. Beben y beben y vuelven a beber, los peces en el río por ver a Dios nacer.”

Villancicos często słyszy się w radosnym wykonaniu dzieci albo chórów dziecięcych. Dzisiaj jednak chciałam się z Wami podzielić piękną wersją ostatniej z przytoczonych kolęd w wykonaniu solistki i chóru z Ameryki Południowej.

Temu wpisowi towarzyszył konkurs, w którym pytałam Was CO TAKIEGO PIJĄ RYBY W RZECE. Najciekawsze odpowiedzi możecie przeczytać tutaj.

Akcja Blogowanie pod jemiołą 2015 odbyło się pod patronatem:

 

BpJ-patroni-nowe logo

  • N.

    Rzeczywiście zaskoczyłaś tymi tekstami! 😀

  • Marta

    Ponieważ dla mnie Hiszpania jest krajem spełnionych marzeń, więc pewno rzeka jest miodem i mlekiem płynąca, więc rybki właśnie to piją – mleko i miód 😉

    • Marto, piękna i kreatywna odpowiedź 🙂 Bardzo bym Cię prosiła, żebyś wysłała ją za pośrednictwem formularza, do którego załącznik znajdziesz w tekście, jest to warunek wzięcia udziału w konkursie!!!!

  • Jo

    Aż chciałabym znać hiszpański! Dobrze, że potem trochę wytłumaczyłaś, o co chodzi!
    Najlepsze chyba te ryby i Cyganie 😀

    • Przetłumaczyłam tylko interesujące nas tutaj, najbardziej intrugujące fragmenty, ale to prawda, warto znać hiszpański choćby po to, żeby ze zrozumieniem posłuchać tych pięknych melodii.

  • No nieźle! Nie spodziewałam się, że tyle może się dziać w świątecznych utworach! Najbardziej rozwaliła mnie petarda na progu… ;))

    • Takie zadanie petardy… rozwalać 😉

  • Pola

    Nie no ja myślę, że one przed południem piją albo cafe cortado albo cafe con leche, No a po 12 to już na bank Sangrię …. 😉