Ambasady rady dla hiszpańskich pracowników

Natrafiłam niedawno na artykuł o Hiszpance, która zaczynała pracę dla ambasady hiszpańskiej w Nowej Zelandii. Ponoć znalazła na swoim biurku oficjalny dokument regulujący sposób komunikowania się Hiszpanów w tym miejscu pracy. Znalazła w nim głównie listę wulgarnych zwrotów, których Hiszpanie powinni unikać w rozmowach z kolegami z pracy i przełożonymi. Zinterpretowała to jako powielanie stereotypów o Hiszpanach (wulgarni i przeklinający przy każdej okazji). Zbulwersowana treścią dokumentu, opublikowała kopię na swoim Twitterze. Dopiero później dowiedziała się, że nowi koledzy z pracy chcieli jej zrobić dowcip i wykorzystali do tego dobrze znany internetom dokument, w którym w kilku zgrabnie zredagowanych punktach streszczona jest ciemna strona hiszpańskiego temperamentu.

Nie wiem czy to prawda, czy tylko powielanie miejskich legend. Faktem jest, że w internecie krąży sporo podobnych wiadomości, pojawiają się cyklicznie i często załączają ten sam dokument, którego nieco okrojoną treść zamieszczam poniżej – dokument, oczywiście, sfabrykowany specjalnie na potrzeby tego językowo-kulturalnego żarciku. Zamieszczam wersję po angielsku z tej strony, opatrzoną komentarzami.

It’s been brought to our attention by several officers visiting our headquarters that the Spanish staff commonly uses offensive language.

Hiszpanie proszeni są o nie nadużywanie niegrzecznego i obraźliwego języka. Jak donosi reszta staffu, ich zachowanie jest nie na miejscu. Pracowaliście kiedyś z Hiszpanami? Niech pierwszy rzuci kamienieniem kto choć raz w pracy nie usłyszał esto es una mierda. Może nas to boleć. Może nasze uszy razić i na twarz naszą ciemny rumieniec zażenowania wylewać, ale hiszpańskiego języka nic nie jest w stanie skutecznie związać.

Therefore it is requested to our Spanish staff to adhere immediately to the following rules: 1. Foreign colleagues or visitors should not be referred to as „ese guiri de mierda”.

Określenie guiri chyba wszyscy znają. To taki obcokrajowiec, który sobie polewa pizzę keczupem i nie stosuje się do żadnej z zasad opisanych tutaj. Nie jest to określenie pieszczotliwe, zwłaszcza jeśli dodatkowo okraszone „mierda” (powiedzmy sobie, kupa).

2. Words like „coño”, „hostia”, and other such expressions will not be used for emphasis, no matter how heated the discussion is.

Coño i hostia, „brzydkie słowa, pierwsze oznaczające żeńskie organy płciowe, drugie, obraźliwe ze względu na nadużycie tematyki religijnej (hostia). Wnoszą do dyskusji świeży powiew emfazy rodem z rynsztoka. Dla bardziej pruderyjnych, istnieją ich złagodzone wersje, o których poczytacie tutaj.

3. You will not say „la ha cagao” when someone makes a mistake, or „la está cagando” if you see somebody being reprimanded, or „¡qué cagada!” when major mistake has been made. All direct or derived forms of the verb „cagar” are inappropriate in our environment.

Słownictwo „kupne” jest wysoko cenione w hiszpańskim z Hiszpanii, równie niestosowne jak ludzkie, nie jest nam obce.

4. No Commander in Chief, Section Supervisor or Head of Administration Chief, will be referred to, under any circumstances, as „el hijo de la gran puta”, or „el muy cabrón” or even „el comemierda”.

Na szczęście, na tych trzech wyzwiskach świat się nie kończy (w polskim byłoby chyba trudno wyjść poza „syna swojej matki”). Na powyższej liście nie ma żadnego z odzwierzęcych wyzwisk, znanych nam, na przykład, z piosenki Rata de dos patasTylko czy to ładnie tak znieważać zwierzęta?

5. Lack of determination will not be referred as to „falta de huevos” or „mariconería” nor will persons with a lack of initiative be ever referred to as „capullo” or „acojonado”.

To już nawet nie o dobór słownictwa chodzi! Po prostu nie obrażaj kolegi z pracy sugerując, że nie stać go na coś, boi się wyzwań, albo nie potrafi stanąć na wysokości zadania. To boli, nawet jeśli słownictwo jest bez zarzutu.

8. When asking someone to leave you alone, you must not say „vete a tomar por culo”, nor should you ever substitute the most educated „may I help you?” with „¿que coño quieres ahora?”

Nie trzeba od razu się obruszać. Pamiętaj, że zawsze możesz obiecać, że pomożesz mu jutro. A jutro… Gdyby jednak wrócił jutro i dalej się naprzykrzał, to przypominam wpis o tomar por culo.

9. If things get tough, an acceptable expression such as we are going through a difficult time should be used rather than „esto está jodido” or „nos van a follar a todos”. Additionally, if you make a mistake, just say so and do not say „qué putada” or any expressions composed with the root „puta”.

Zagryź zęby i wypuść z siebie powoli powietrze z długim buuuufffff. Możesz dodać od siebie jeszcze niewinne ups. Wszyscy powinni zrozumieć, że estamos j******* („już po nas!”…)

10. No salary increase shall ever be referred to as „subida de mierda”.

Na szczęście (?) okazji do narzekania na wysokość podwyżki nie jest tak wiele jak mogłoby się wydawać.

11. Last, but not least, after reading this note please do not say „me voy a limpiar el culo con ella” or „me la paso por el forro de los cojones”.
Just keep it clean and odorless and dispose of it properly.B. regards Rear-admiral J.W. Adamson

Same zakazy! Jak można tak bezlitośnie podcinać skrzydła własnych pracowników? A co z kreatywnością? Wolnością wypowiedzi? Wstydź się panie J.W. Adamson! Shame on you!

I nasuwa mi się… ciekawa jestem jak Hiszpanie radzą sobie w polskich korpo? Ponoć jest ich tam z roku na rok coraz więcej! Czy stanowią milczącą siłę roboczą?