A falta de pan, buenas son tortas

W ciągu lat nauki języków obcych czasem zmuszona byłam wkuwać na pamięć całe listy przysłów i powiedzonek (o zgrozo, często w kolejności alfabetycznej!!) bo wymagał tego egzamin, zaliczenie, sprawdzian. W pewnym momencie zaczynałam się zastanawiać czy te przysłowia w ogóle są przez kogoś używane? Czy kiedykolwiek przydadzą mi się do czegoś więcej niż żeby zdać egzamin i lepiej zrozumieć jakieś dziewiętnastowieczne nowele?

Teraz gdy tylko zdarza mi się usłyszeć któreś z tych wyuczonych przysłów w jakiejś prozaicznej sytuacji, w niewymuszonym kontekście, cieszę się w duchu jak dziecko. To trochę tak jakby uskrzydlone twory papierowej abstrakcji zstąpiły na ziemię pośród nas, śmiertelnych użytkowników języka. Trochę jakby nagle w tłumie przy dworcu głównym w Krakowie mignęła mi twarz Ryana Reynoldsa czy innego słynnego Iglesiasa. Trochę.

Dzisiaj spotkało mnie coś podobnego… na siłowni, w czasie zajęć grupowych. Zaczynaliśmy właśnie się rozciągać, ręka, noga, stopa w prawo. Wtedy właśnie pojawił się temat sprzętu. Przydałyby się lepsze maty, mniej śliskie, bardziej stabilne… ale nie ma! Dobrze, że jest to co jest. Właśnie to ostatnie zdanie wyrażone zostało tak:
Trenerka prowadząca zajęcia: Ojalá tuvieramos esterillas mejores, pero a falta de pan…
Wszyscy chórkiem: ¡buenas son tortas!

Czy to nie najlepsze potwierdzenie aktualności i użyteczności tego przysłowia?

A falta de pan, buenas son tortas

Lepszy rydz niż nic. Lepszy gołąb w garści niż wróbel na dachu.

Ponoć istnieją też inne warianty tego przysłowia, ale nie miałam jeszcze przyjemności się z nimi osobiście spotkać: A falta de caldo, buena es la carne. A falta de faisán, buenos son rábanos con pan. A falta de vaca, buenos son pollos con tocino.

Powiedzenie a falta de pan buenas son tortas przypomina nam o chlebie powszednim, tym najbardziej podstawowym pokarmie dla tak wielu narodów. Co jeśli nawet chleba zabraknie? Trzeba będzie się zadowolić plackami, gorszą wersją pieczywa. Uwaga, nie mylcie torta z tarta, w przysłowiu nie ma mowy o urodzinowym torcie czy słodkim cieście (tarta), lecz o jakimś przaśnym placku, tańszej wersji chleba (torta).Uwaga: w niektórych wariantach amerykańskiego hiszpańskiego torta oznacza właśnie tort (słodki, urodzinowy), nie jest tak w hiszpańskim z Hiszpanii. Uważajcie co zamiawiacie!