Klasyczne hiszpańskie bajki z lat 80

“W 80 blogów dookoła świata” właśnie kończy roczek!  Z tej okazji cieszymy się jak dzieci i świętujemy wspominając dawne, dobre czasy… stąd dzisiejszy temat: bajki z krajów o których piszemy, bajki “stare ale jare”. Założę się, że nie tylko ja wybrałam produkcje z lat 80. O ironio! Tak chciałoby się zachować młodość, a podświadomie własną generację (dekada 1980) traktujemy już jako “stare ale jare”…
Napiszę dzisiaj o kilku bajkach hiszpańskiej produkcji, o których szczególnie dużo słyszałam od moich hiszpańskich rówieśników. Na tych dobranockach się wychowali i wspominają je z sentymentem po latach.

1. David el gnomo

Wielkie wrażenie wywarły na mnie opowieści o bajce zatytułowanej “David el gnomo” z 1985 roku. Choć animacja została wyprodukowana w Hiszpanii, opiera się na pomyśle holenderskim (książka “Die Kabouters”, Will Huygen i Rien Poortvliet). Wiem, że ta książka miała również polską edycję pod tytułem „Skrzat Dawid i jego przyjaciele”

David, el gnomo z żoną, Lisą

Skupmy się na bajce. Rzecz dzieje się w lesie zamieszkałym przez skrzaty (między innymi tytułowego Davida).  Skrzaty leśne żyją w norach lub dziuplach u korzeni drzew, w pełnej zgodzie z naturą. Opiekują się roślinami i zwierzętami, niejednokrotnie naprawiając szkody im wyrządzone przez człowieka. Ich naturalnymi wrogami są niedobre trolle również zamieszkujące leśne knieje (widać wyraźnie, że korzenie tej bajki nie są śródziemnomorskie). Bajka ma silne przesłanie ekologiczne: uczy szacunku do przyrody. Poza tym, podkreśla, że to nie rozmiar tworzy bohatera: mimo że skrzaty są takie małe, są bardzo silne i mają ogromne serce. Już w napisach początkowych pojawia się takie motto: “Nadie es mejor por ser más grande” (Nikt nie jest lepszy dlatego, że jest większy).

Uwaga, bajka zawiera też dosyć wstrząsające przesłanie, które, według znajomych Hiszpanów, straumatyzowało wszystkie hiszpańskie dzieci w połowie lat 80. Otóż David jest najstarszym skrzatem z lasu, ma już 399 lat. David od razu podbija serca dzieci: jest weterynarzem, aby leczyć zwierzęta przemieszcza się na grzbiecie wiernego lisa Swifta lub, gdy w grę wchodzi podróż za ocean (?), uczepiony gęsiej szyi. Ale uwaga, dzieci. Wiecie jakie są skrzaty. Wiecie, że żyją do 400 lat (nie licząc jednego legendarnego osobnika, który przeżył ponad 100 lat więcej). David jest silny i pełen energii, ale doskonale przeczuwacie, że jego czas w końcu nadejdzie… I tak też się dzieje. Bajka kończy się bardzo smutno. Ostatnia podróż Davida i jego żony prowadzi ich w góry. Tam żegnają się rzewnie ze swoim lisim przyjacielem. Płacze lis, płaczą skrzaty, moment pożegnania wydłuża się niemiłosiernie… wreszcie skrzaty umierają – a właściwie zamieniają się w kwitnące drzewa. Jeśli macie odwagę, obejrzyjcie ostatnie 10 minut ostatniego odcinka, ale ostrzegam, nawet nie znając całej historii, może się Wam przydać chusteczka.

CIEKAWOSTKA
Ta hiszpańska produkcja została wyeksportowana do wielu krajów europejskich, jak również do USA. W Stanach jednak spotkała się z cenzurą, która przyczepiła się do trzech scen. Po pierwsze, ocenzurowano scenę, na której widać skrzata sikającego przy drzewie, po drugie, scenę w której skrzatowa Lisa karmi swoje bliźniaki piersią i po trzecie, scena dojenia krowy, w której grupka skrzatów dynda na wymionach tejże. Co też sobie Amerykanie pomyśleli o tych “nieczystych” hiszpańskich umysłach tworzących takie sprośności?!

2. La vuelta al mundo de Willy Fog

Na pewno pamiętacie tego lwiego podróżnika! Ta bajka była wyświetlana rownież w polskiej telewizji pod tytułem „Dookoła świata z Willym Foggiem”. Jest to produkcja hiszpańsko-japońska z 1983 roku na podstawie powieści J. Verne’a. W bajce, w postacie z powieści wcielają się różne zwierzęta, takie jak angielski dżentelmen – lew Willy Fog, kot Rigodon i chomik Tico. Chyba nie trzeba dodawać, że zwierzęta przemierzają świat… w 80 dni! Nie mogłam więc przy dzisiejszej okazji o tym nie wspomnieć.

Willy Fog w drodze na drugi koniec świata

CIEKAWOSTKA
Ciekawostka związana z tą bajką dotyczy jej najmniejszego bohatera, sympatycznego gryzonia imieniem Tico. W wersji oryginalnej to „myszka” z Andaluzji. Jednak gdy bajka została wyeksportowana poza grancie Hiszpanii, uznano, że andaluzyjskie korzenie Tico nie zostaną zrozumiane w innych krajach, tak samo jak odniesienia do andaluzyjskiej kultury i gastronomii (nie mówiąc już o problemach związanych z tłumaczeniem akcentu na angielski). Tico zmienił więc “paszport” na włoski. I tak, w polskiej wersji poznajemy go jako Włocha z Neapolu (i z włoskim akcentem!).
Nie jesteście pewni, czy oglądaliście tę bajkę w dzeciństwie? Obejrzyjcie pierwszy odcinek dla odświeżenia wspomnień:

3. Los trotamúsicos 

Inną bajkową produkcją z Hiszpanii są „Czterej muzycy z Bremen” („Los trotamúsicos”) z 1989 roku historia oparta na opowiadaniach braci Grimm. Bohaterami tej klasycznej opowieści są muzycy: kogut, osioł, pies i kot, którzy przemierzają świat wygyrwając wesołe melodie na swoich instrumentach. Przy okazji, pomagają potrzebującym i przypominają dzieciom o wartości przyjaźni.

Wszystkie bajki, o których napisałam znajdują się na liście tzw. klasyków złotej ery hiszpańskiej animacji. Zwraca uwagę to, że wszystkie opierają się na klasycznych opowieściach i wszystkie wydają się bardzo wartościowe. Podkreślają walory takie jak przyjaźń, troska o innych, potrzeba dbania o przyrodę. Nie wiem czy się mylę, ale chyba takich bajek już dzisiaj się nie robi… Złote lata osiemdziesiąte, ileż cudownych wytworów wam zawdzięczamy! 😉

A teraz zapraszam serdecznie do podróży po bajkowych archiwach innych krajów, na pewno wrócą wspomnienia z dzieciństwa! Linki do wszystkich wpisów w ramach tej edycji „W 80 blogów dookoła świata” znajdziecie w tym oto cudownym odnośniku. albo na poniższej liście:

Biały Mały Tajfun – Chińskie bajki
Madou en France – Była sobie bajka…
Gruzja okiem nieobiektywnym – Jak powstała Gruzja
Język holenderski – pół żartem, pół serio – Nieśmiertelni bohaterowie holenderskich bajek
W Krainie Deszczowców – Talerz uciekł z łyżką czyli popularne bajki w Irlandii
O języku kirgiskim po polsku – Apendi – bohater kirgiskich (i nie tylko) bajek
Niemiecki po ludzku – Bajki niemieckie razy dwa
Niemiecka Sofa – Stare, ale jare bajki dla dzieci w Niemczech
Blog o języku niemieckim – Niemieckie bajki – Piaskowy Dziadek
Pat i Norway – Stare ale jare bajki dla dzieci w Norwegii
Daga tłumaczy – blog o tłumaczeniach z rosyjskiego – Rosyjskie bajki – „Kołobok”
Specyfika języka – Stare ale jare bajki amerykańskie
Szwajcarskie Blabliblu – Szwajcarskie Skarpetki Babibouchettes
Turcja okiem nieobiektywnym – Przygody Nasreddina Hodży
Blog o języku angielskim CPE, Business English – Stare ale jare brytyjskie kreskówki
Head Full of Ideas – Brytyjskie bajki mojego dzieciństwa
English-Nook – Stare ale jare brytyjskie bajki
CiekawAOSTA – Pimpa i Pinokio, stare bajki w nowej odsłonie po franko – prowansalsku
Wloskielove – Na jakich bajkach wychowali się Włosi?
Primo Cappuccino – Język włoski BAJECZNIE prosty!

  • Ciekawe, że w wielu krajach najpopularniejsze bajki są z importu (nie mam na myśli Disneya). I tak, stare, ale jare automatycznie zaświeciło w moim mózgu lampkę "lata 80" :D. Teraz już nie robią takich bajek jak kiedyś :P.

    • Zgadzam się, teraz to nie to samo. Uwielbiam stare bajki. I muszę obejrzeć całe skrzaty, bardzo mnie urzekły!

  • kolejne zaskoczenia – to z Dookoła świata z Willym Foggiem, nie mialam pojecia ze to bajka hiszpansko-japonska.
    Ciekawe tez jest, ze w niemal kazdym kraju sa jakies bajki o skrzatach. Albo legendy.
    O Amerykanach i cenzurze mozna chyba doktorat napisac 🙂

    • Otóż to – prędzej pokażą zmasakrowanego trupa, niż kawałek żywego ciała w jakiejś naturalnej sytuacji.

    • Kasia, mam przeczucie, że taki doktorat już gdzieś powstał, w końcu to smaczny kąsek… no, chyba, że sama rozprawa doktorska też została ocenzurowana.

  • Jo

    Dyndanie na wymionach ocenzurowane???!!! A teledyski wyjęte żywcem z porno dozwolone! Oto jest Ameryka…

    • Bo tam dzieci myślą, że mleko rośnie na sklepowych półkach! nie zrozumiałyby o co chodzi z tą krową 😉

  • Nie mam odwagi oberzeć skrzata zamieniającego się w roślinę, ale domyślam się, że trauma dzieciom pozostała! Ciekawe, że Amerykanie ocenzurowali tak naturalne zachowania! Kto ich zrozumie :-)?

    • Nie oglądaj, jeśli masz słabe nerwy 😉

  • Uwielbiam Skrzaty!! Miałam o nich książkę 🙂

  • Obyło się bez płaczu, ale rzeczywiście wstrząsający jest ten fragment! 🙁 A co do USA – to nie naród, a stan umysłu, więc kto ich zrozumie? 🙂

  • Bardzo lubiłam skrzaty, zwłaszcza za ten zwyczaj witania się nosami 😉 I Willego też pamiętam, śledziłam z zapartym tchem jego przygody.

  • Skrzaty to była bajka mojego dzieciństwa!!!! Zupełnie o niej zapomniałam i Twój wpis mi ją przypomniał! Pędzę na YT przypomnieć sobie beztroskie chwile!

  • Willy Fog – oglądałam! Chociaż pamiętam to jak przez mgłę. Okazuje się, że kojarzę wiele bajek, ale o wielu zapomniałam.

  • Pamiętam tę bajkę z Willym Foggiem- ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, że to produkcja hiszpańska!

  • I ja chyba oglądałam Williego Foga. Ale pamiętam to jak przez mgłę.