Hiszpańskie filmy legalnie przez Internet?

Przy okazji wpisów filmowych zawsze pojawia się pytanie: gdzie i jak mogę oberzeć ten film? Pytanie jak najbardziej na miejscu, doskonale rozmumiem rozdrażenienie osoby, która czyta recenzje filmów wyprodukowanych w minionym roku lub w ciągu ostatnich kilku lat, a potem przekonuje się, że nie ma możliwości dotarcia do tych filmów i przekonania się na własne oczy czy warto.
Postanowiłam więc opisać kilka serwisów tzw. wypożyczalni internetowych, w których za grosze (już od 1 euro) można delektować się najświeższymi produkcjami kinowymi. I to we własnym domu! Na kanapie! „La isla mínima” za 2,99 euro? A proszę bardzo! Do tego domowy popcorn na 2 złote i już mamy plan na Walentynki. Ale… STOP. WRÓĆ. Z tego nici.
Jako, że sama może raz czy dwa korzystałam z tych wypożyczalni online, przeszukałam sieć, wyłuskałam te najpopularniejsze i dotarłam do tej najbardziej interesującej dla Was informacji, zazwyczaj znajdującej się gdzieś głęboko w zakładkach FAQ. Zacznijmy od serwisów. W Hiszpanii popularne są: Wuaki.tv, nubeox, filmin, no i oczywiście klasyki międzynarodowe: iTunes i Google Play. Praktycznie każdy z tych serwisów byłby godny polecenia gdyby nie jedno wielkie złośliwe ALE. Wszystko pięknie, dopóki jesteśmy w Hiszpanii (hiszpańskie IP, hiszpańskie proxy, niektórzy wymagają nawet płatności z hiszpańskiego konta!). Przyjemności (i usługi) kończą się, gdy powyższe narodowo-terytorialne warunki nie zostają spełnione. Tak jak ja nie znajduję w hiszpańskim Google Playu ani filmu „Bogowie” ani „Miasto 44” (dla przykładu), tak i Wy prawdopodobnie nie znajdziecie szukanych hiszpańskich tytułów. I tutaj właściwie mogłabym zakończyć ten post, który miał być pomocny, pełen przydatnych informacji i pozwolić Wam oglądać w Polsce hiszpańskie hity, legalnie.
Trzymając się tego ostatniego, czyli legalnego dostępu do hiszpańskich filmów, to przychodzi mi na myśl rozwiązanie bardziej bolesne (dla kieszeni) i polecane tylko prawdziwym kinomaniakom (najlepiej właśnie w liczbie mnogiej, wtedy cena się rozłoży). Zakup filmów przez Internet. Tak, fizycznych filmów, krążków w pudełkach, na zawsze, na stałe, na półkę w salonie. Gdzie? Na przykład przez hiszpański Amazon.es. Ile taka zabawa kosztuje? Z tego co widzę, filmy z 2014 roku kupimy od 10 do 16 euro (DVD) i wygląda na to, że nie doliczają żadnych kosztów przesyłki na teren Polski (tak przynajmniej było u mnie gdy na próbę podałam polski adres wysyłki).
Podsumowując, okazało się, że nie mogę podać żadnego prostego, przystępnego i taniego przepisu na filmowe atrakcje hiszpańskie z dostawą do polskiego domu. Przykro mi. Jeśli ktokolwiek jest lepiej poinformowany i wie coś na ten temat, będę ogromnie wdzięczna jeśli podzieli się tu swoją wiedzą! Jeśli nie, pozostaje nam wylewać łzy w komentarzach i czekać na lepsze czasy…