A ver si quedamos. Czy aby na pewno jesteście umówieni?

Jeśli masz znajomych Hiszpanów, to na pewno co najmniej kilka razy się z nimi umawiałeś na spotkanie, wszystko jedno w jakim celu, na kawusię, do kina, na imprezę, czy tak po prostu, na „do zobaczenia wkrótce”. A jeśli umawiałeś się z Hiszpanami to na pewno, bez wątpienia, zostałeś chociaż raz wystawiony do wiatru. Czekałeś na telefon, marnego SMSa, jakieś blade „hola qué tal” na facebooku, a tu nic, cisza, okrutne milczenie i totalne olewanie. Zabolało. Czym sobie na to biedaku zasłużyłeś?Spokojnie, są spore szanse, że to nie była twoja wina. Zacznijmy od tego, że

Pewnie wcale nie byliście umówieni!

Nie… to niemożliwe! Przecież znasz hiszpański, potrafisz dokładnie, słowo w słowo powtórzyć to co ten znajomy Hiszpan-olewacz, Hiszpanka-kłamczucha ci powiedzieli. Jak to szło?

A ver si nos vemos
A ver si quedamos
A ver si nos tomamos algo un día de estos
Nos llamamos
Quedamos y nos ponemos al día

I tak dalej i tak dalej. Brzmi znajomo? Wszystkie te formułki rozumiemy bez problemu już na poziomie początkującym nauki języka. Ale, niestety, trzeba dwóch lub trzech porzuceń, kilku głuchych telefonów zamiast zaproszenia na prywatkę, żeby ZROZUMIEĆ, że oni wcale nie mają tego na myśli!!

Natchnienie na ten wpis przyszło z samego życia bo zdarzyło mi się tak umawiać wiele wiele razy (teraz już na nic nie liczę), chociaż bezpośrednio do napisania o tym dzisiaj popchnął mnie ten artykuł z El Mundo Today, pisma satyrycznego.

Tytuł artykułu brzmi:

El 90% de los españoles dice que a ver si quedamos y tal pero luego pasa el tiempo y nada, según los analistas
90% Hiszpanów mówi „musimy się w końcu spotkać”, a później mija czas i nic, jak donoszą badania

Oczywiście, takie badania nie istnieją i te 90% jest wyssane z palca, a w dodatku cały artykuł reklamuje jakąś aplikację społecznościową. Ale tak jak już kiedyś pisałam, najciekawsze w satyrze jest to, że bazuje na rzeczywistości. A ziarno prawdy ukryte w tym artykule to to, że Hiszpanie są specami od niezobowiązujących
planów i umawiania się dla samego umawiania.
Na fb istnieje nawet taka grupa: „La frase más falsa: A ver si quedamos un día q hace mucho que no nos vemos” (Najbardziej obłudne zdanie: może wreszcie się umówimy, już tak długo się nie widzieliśmy) i ma ponad 10 tysięcy fanów.

Niejednokrotnie usłyszycie zapewnienia, które sprawią, że w notesie zanotujecie sobie świetny plan z hiszpańską kumpelą na weekend, może nawet pochopnie zarezerwujecie piątkowy wieczór na to wspólne piwkowanie, o którym już tyyyyle razy rozmawialiście… Nie łudźmy się, to nigdy nie nastąpi. A ver si nos vemos to bujda, puste słowa nie zobowiązujące absolutnie niczego, może nawet wypowiedziane w nieświadomości, że dla polskiego ucha wyrażają jakąś obietnicę, zapowiedź, plan. Nie dajmy się oszukać, ten kto szafuje swoim i naszym czasem tak rozrzutnie, że nie potrafi skonkretyzować ani gdzie ani kiedy odbędzie się nasze spotkanie nie robi nic innego tylko… spławia nas bezczelnie Wisłą do samiutkiego Bałtyku! Nie dajmy się!

A może nie mam racji? Może dostałeś konkretne zaproszenie: dzień/godzina/adres? W takim razie może Ci pomóc mój tekst o zapraszaniu. Powodzenia!