Słowo roku 2014

Pod koniec roku tradycyjnie fundacja Fundeu BBVA (o której świetnych narzędziach dla uczących się języka pisałam tutaj) wybiera słowa najbardziej popularne i wpływowe w minionych 12 miesiącach. Jakie słówko zdobyło miano hiszpańskiego słowa roku 2014? Słowo nie takie znowu hiszpańskie, choć bliskie milionom ludzi na całym świecie. Zhiszpańszczone selfi!
Ilustracja Estudio Lavvu źródło
Dlaczego właśnie selfi? Jakie były kryteria Fundacji?
Jak wyjaśnia Joaquin Muller (oryginalny cytat), w plebiscycie nie chodzi o wybranie słowa najładniejszego, najbardziej oryginalnego czy nowego. Słowo roku ma być na czasie, pojawiać się w mediach, a poza tym, reprezentować ciekawotkę językową, ze względu na swoją etymologię lub na moc z jaką rozprzestrzeniło się w języku całego społeczeństwa.
Selfie czy selfi, w wersji zaadaptowanej, oczywiście spełnia te wszystkie warunki. Przez cały rok 2014 nie tylko anonimowi użytkownicy internetu i portali społecznościowych, ale też wybitne postaci sceny politycznej i artystycznej pokazali światu swoje „autoportrety z ręki” w najprzeróżniejszych miejscach i sytuacjach. Na przykład z nową królową Hiszpanii, Letizią:
źródło
Uwagi co do odmniany i rodzaju. W wersji hiszpańskiej, selfi pisze się bez końcowego -e. Może przybrać rodzaj żeński albo męski: la selfi, el selfi bez konsekwencji dla znaczenia. W liczbie mnogiej: los/las selfis. No to pstryk!