Blaski i cienie blogowego 2014

Po raz pierwszy naszła mnie ochota na zrobienie takiego podsumowania i chyba po raz pierwszy się ono blogowi tak naprawdę należy. Dobra robota, bloguś, postarałeś się w tym minionym roku!

Nowości, osiągnięcia i powody do zadowolenia:

 

Prawie 90 wpisów 


To o wiele więcej niż w poprzednich latach i prawie połowa wpisów opublikowanych w całej historii bloga. Pojawiły się również nowe tematy: sporo wpisów luźniej związanych z językiem, bardziej życiowo-kulturowych (na przykład ten o porze obiadowej lub o smakach lata) i osobistych (jak chociażby niedawno opisane przedświąteczne zakupy lub wpis o pytaniach, jakie często słyszę od Polaków).

 

Ponad 1100 fanów na facebooku 


Nowe twarze, ciekawi znajomi, coraz więcej bardzo interesujących komentarzy.

 


Jednym z najciekawszych doświadczeń w minionym roku była współpraca z innymi polskimi blogerami piszącymi o językach obcych i kulturach innych krajów. Poznałam dzięki temu mnóstwo fantastycznych osób. Pewnego wiosennego dnia na naszej facebookowej grupie rzuciłam pomysł, żebyśmy razem coś stworzyli, raz w miesiącu napisali na podobny temat i pokazali jakieś zagadnienie z perspektywy różnych języków i kultur. Przyjęło się! Pomysł dojrzał i przybrał postać dobrze Wam znanej, comiesięcznej akcji „W 80 blogów dookoła świata”. W sumie opublikowałam 9 postów w tym cyklu i wszystkie cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, jak chociażby o godnych polecenia książkach po hiszpańsku, radach dla osób wybierających się do Hiszpanii lub o tym jak język hiszpański zmienił moje postrzeganie świata. Z tą samą grupą ludzi stworzyliśmy również „Blogowanie pod jemiołą”, cykl wpisów o zwyczajach świąteczny z różnych zakątków świata o których mogliście czytać przez cały grudzień.

 

Utworzenie SŁOWNICZKA


który z miesiąca na miesiąc wzbogaca się o nowe hasła: potoczne wyrażenia, powiedzenia i ciekawe słówka. Dzięki Słowniczkowi możecie szybko wyszukać wybrane wyrażenie, jeśli kiedykolwiek pojawiło się ono na blogu.

 


Dwa czwartkowe (pojawiające się wymiennie co tydzień) cykle tematyczne. W pierwszym dostarczam garść ciekawych linków, w drugim pozwalam sobie na fantazyjne łączenie w pary podobnie brzmiących i pozornie powiązanych słów hiszpańskich i polskich.

Nie udało się

Nie wszystko w tym minionym roku było takie piękne. Dwa „duże” pomysły na odświeżenie bloga nie zostały zrealizowane. Wciąż drzemią i czekają aż łaskawie pobudzę je do życia. Może w 2015?
Gramatyka
Pomysł powstał już jakiś czas temu, miałam co jakiś czas pisać o problematycznych zagadnieniach w gramatyce języka hiszpańskiego i w przystępny sposób je objaśniać… ja do tej pory, wpisy gramatyczne uznawane są za zaginione (ktolowiek widział, ktokolwiek wie!)
Wyprawy i ciekawe miejsca
Miałam taki plan, żeby co jakiś czas zamieścić tu „pocztówki” z moich wycieczek i podróży po Hiszpanii. W 2014 roku, na przykład, po raz pierwszy wbiłam kijek w wysoke Pireneje, opłynęłam kajakiem południowe wybrzeże Minorki… Powstał więc pomysł, żeby w jakimś nowym cyklu, zupełne subiektywnie, przybliżać Wam krainy i krajobrazy Hiszpanii. Ale pomysł pozostał pomysłem. Może warto go reaktywować w 2015?

A żeby zakończyć ten nostalgiczny wpis radosną nutą, podziękowania:

Wszystkim Czytelnikom i odwiedzającym serdecznie dziękuję za czytanie, komentowanie, miłe słowa w mailach… i liczę na Waszą obecność również w nowym roku! Zaproście znajomych i rodzinę!