Falsos amigos #3. Lustro

polski LUSTRO

Co by z nami było bez lustra? W wietrzne listopadowe dni nie raz musielibyśmy podzielić smutny los człowieka z liściem na głowie. Lustro jest jedynym ratunkiem dla nielubianej ciotki Florentyny po zjedzeniu naleśników ze szpinakiem; lustro to jedyny z naszych znajomych, któremu możemy zaufać gdy mówi, że nie mamy szminki na zębach, albo, że wcale powiększyły się nam zakola. Lustereczko nasze, to od ciebie każdego poranka uczymy się, że nie ma w życiu łatwo

hiszpański lustro

Przeglądanie się w hiszpańskim lustrze może skończyć się bardziej dramatycznie niż w tym naszym. Lustro to pięć lat, okres wystarczająco długi, by zaczęły się wyłaniać pierwsze zmarszczki, pierwsze siwe włosy, kolejne porażki, niespodziewane sukcesy; szanse wykorzystane i te utracone.

Warto więc oprócz przeglądania się codziennego, zrobić sobie taką lustrację co pięć lat i oby bilans był zawsze na plus z plusem!