Mal trago

Przełykanie kojarzy nam się przede wszystkim z jedzeniem i piciem, ulubionymi smakami, domowymi specjałami. Możemy sobie jednak wyobrazić, że nie zawsze i nie wszędzie łykanie sprawia przyjemność: świadczy o tym chociażby metaforyczne użycie słowa „przełknąć” w kontekście pogodzenia się z niewygodną sytuacją, czasem trzeba przełknąć gorycz porażki, przełknąć gorzką prawdę, i tak dalej; bardziej prozaicznie możemy sobie wyobrazić przełykanie niesmacznego lekarstwa albo łyżki tranu.

Tego typu nieprzyjemne smakowe doświadczenie nie są obce Hiszpanom. Przytoczone dzisiaj wyrażenie, mal trago („niedobry/niesmaczny łyk”), czasem również w wersji trago amargo („gorzki łyk”) oznacza właśnie jakieś nieprzyjemne doświadczenie, poniesiony zawód, przykrą sytuację. Dlatego, jeśli jakaś nieprzyjemność już się przytrafi, Hiszpanie mówią, że „przechodzą” niesmaczny łyk: pasar un mal trago.
 źródło

Warto wiedzieć, że w tym wyrażeniu żaden z elementów nie jest nieruchomy: czasownik może pojawić się w dowolnym czasie i osobie, w pozycji przed lub za dopełnieniem:

están pasando un mal trago
hoy el mal trago no lo están pasando los gobiernos,
el mal trago que están pasando las escuelas públicas
pasamos un mal trago

Jeśli chodzi o użycie rodzajnika, może być określony, nieokreślony lub w ogóle się nie pojawić, w zależności od konstrukcji (pasamos muy mal trago, el mal trago de ayer…). Niesmaczność może być  również stopniowana, aż do osiągnięcia poziomu ohydności: mal trago, muy mal trago, un trago malísimo, el peor trago de mi vida.
Dlatego w rzeczywistości jedyne co musimy wiedzieć, to że „niedobry łyk” odnosi się do przykrej sytuacji, a nie jakiegoś konretnego smaku (warto o tym pamiętać, zanim obrazimy się na naszych gości o domniemaną krytykę podanego przez nas wina gruszkowego).
Na pocieszenie pamiętajmy, że łyk, nawet ten paskudny, ma to do siebie, że zazwyczaj jest czymś krótkim, momentalnym i przemijającym. Tego się trzymajmy! Bo jeśli łykanie się nie powiedzie i nie przeminie, może stanąć kością w gardle, a wtedy pozostaje tylko interwencja lekarska!