Hydraulik obiadową porą, czyli hora de comer

Samo życie natchnęło mnie do tego wpisu. Jak zwykle, wróciłam z pracy około 14.00. Na drzwiach mieszkania zastałam wiadomość, którą widać na zdjęciu. W dosłownym tłumaczeniu, informuje się mnie:

„Proszę nie lać wody do zlewu w kuchni aż będzie po jedzeniu. Wymieniamy rurę”

Po polsku brzmi to dziwnie. Jakie znowu jedzenie? Czy nie można odkręcać kranu na czczo?? Zauważcie, że hydraulik napisał después de comer, co powinniśmy zrozumieć nie tyle jako „po jedzeniu”, ale raczej po porze obiadowej, po czasie jedzenia obiadu. Widzicie już, o co mi chodzi?

Tu się mierzy czas posiłkami!!

Oczywiście, jako osobie z natury czepialskiej, od razu nasuwa się cała masa pytań.

  1. A co jeśli zwykłam jeść o 12.30?
  2. Czy zaraz po przełknięciu ostatniego kęsa mogę lać wodę?
  3. Czy muszę poczekać, aż się strawi?
  4. Kiedy się zaczyna pora obiadowa, a kiedy kończy?
  5. Czy wystarczy, że poświęcę na zjedzenie piętnaście minut, czy raczej powinnam, dla dobra tej nieszczęsnej rury, pożuć trochę dłużej?

Już od kilku dni chodził mi po głowie pomysł na wpis o porach dnia, bo czasem nie wystarczy znać typowych słówek takich jak mañana/mediodía/tarde/noche, żeby zorientować się, o jakim momencie dnia mówimy. Anegdota z rurą dała mi świetny pretekst, żeby zasygnalizować problem: mamy w hiszpańskim taki moment dnia jak HORA DE COMER (nos vemos a la hora de comer, no estaré hasta después de comer, itd.). Chociaż wydaje się to zupełnie subiektywne, całe społeczeństwo całkiem nieźle sobie funkcjonuje w oparciu o ten punkt odniesienia. Pora obiadowa czy „godzina obiadowa” zaczyna się o 14.00, a kończy gdzieś około 15-16. Tutaj wiele zależy od miejsca pracy, chociaż odchyleń od tej normy nie ma zbyt wiele.

Warto zaznaczyć, że o tej godzinie de comer zazwyczaj umawiamy się właśnie po to, żeby razem zjeść obiad. Do wyjątków należą zaplanowane na porę obiadową operacje hydrauliczne, które od czasu do czasu mogą nam pokrzyżować plan zmywania naczyń.