Dlaczego warto uczyć się języków u polskich nauczycieli

Znam osoby, które nie wyobrażają sobie nauki języka obcego u polskiego nauczyciela i nawet na poziomie początkującym szukają za wszelką cenę kontaktu z tak zwanym „nativem”. Czy mają rację oceniając tak nisko kompetencje polskich nauczycieli języków obcych? Moim zdaniem grubo się mylą i zaraz wyjaśnię, dlaczego polski nauczyciel może nas świetnie nauczyć języka obcego.
Ogłoszenie „nativa” nauczającego w okolicach Berlina. Dobrze się przyglądnijcie, zwłaszcza części o „correguir”.

Lepiej nas zrozumie

Tak, w sensie jak najbardziej dosłownym. Jak początkujący uczeń języka ma się dogadać z nauczycielem, który ledwo rozpoznaje kilka słów po polsku? W czasie nauki języka często gnębią nas najprzeróżniejsze i nie zawsze „przetłumaczalne” dylematy związane z różnicami pomiędzy naszym językiem ojczystym i językiem, którego się uczymy. Jak powiedzieć po hiszpańsku, że na imieninach babci jedliśmy najpyszniejszy żurek na świecie a potem poszliśmy na jednego? Skąd nasz hiszpański nauczyciel ma wiedzieć co to jest „żurek”, że w Polsce hucznie obchodzi się imieniny i co to znaczy „iść na jednego”? Polski nauczyciel przewyższy każdego innego znajomością polskich realiów i bez wątpienia pomoże nam w przetłumaczeniu takich „życiowych” kwestii na język obcy.

Sam przez to przechodził

Co nasz polski nauczyciel wie o nauce języka obcego? Wie wszystko. Sam kiedyś był na tym etapie i wie jak ciężko jest wbić sobie do głowy różnice w użyciu ser i estar. Przez cały okres swojej nauki musiał się nieźle nagimnastykować, żeby wyrobić sobie skuteczne metody nauki i strategie rozwiązywania problemów gramatycznych, które nie mają swoich odpowiedników w polskim. Na pewno wykorzysta tę wiedzę w czasie uczenia języka i podpowie nam, z której strony najlepiej ugryźć te najtwardsze kąski nowego języka. Myślę, że zawsze warto spróbować przejść się już przetartymi ścieżkami, zwłaszcza, że znamy kogoś kto je przecierał przed nami i możemy go poprosić o radę.

Jest zawsze krok przed nami

Dzięki znajomości obydwu języków i własnym doświadczeniom z czasów uczenia się, nauczyciel będzie dokładnie wiedział gdzie i dlaczego jego uczniowie zaczną się gubić, które zagadnienia będą sprawiać największy kłopot. Zrozumie w mig dlaczego w wypracowaniu pojawiają się takie a nie inne błędy i specjalnie się przyłoży właśnie tam, gdzie polski uczeń będzie tego potrzebował najbardziej.

Jest świetnie przygotowany

W ogromnej większości osoby uczące języków są do tego świetnie przygotowane. Studiowały na odpowiednim kierunku, a poza czystą znajomością języka (która jest wielką wartością sama w sobie, ale nie wystarcza), posiadają również wiedzę i umiejętności pedagogiczne i metodyczne. Wiedzą w jakiej kolejności wprowadzać tematy, jakie kwestie wymagają podwójnej ilości ćwiczeń praktycznych. Oczywiście, są również świetnie przygotowaniu nauczyciele „nativi”, ale nie zawsze tak jest. Znam obcokrajowców, którzy zabrali się do nauki swojego języka tylko dlatego, że w tym języku mówili, choć ich przygotowanie nauczycielskie było zerowe. Tacy ludzie owszem, zmuszą nas do mówienia i słuchania w języku obcym, ale często mogą nam przekazać błędy językowe, które sami popełniają w swym języku ojczystym. Czy przeciętny taksówkarz lub policjant miał okazję zastanowić się nad zasadami użycia czasów przeszłych? Niekoniecznie. Czy takie osoby ogłaszają się jako nauczyciele języka? Tak.

Studiował język i o języku

Filolodzy przechodzą nie tylko przez naukę języka i metodyki nauczania, ale również przez złożony program nauki o języku. Znajomość tajników semantyki, struktur syntaktycznych, morfologii i historii języka w rękach porządnego nauczyciela staję się skutecznym narzędziem,  dzięki któremu gdy zapytamy „dlaczego” nie odpowiedzą „bo tak się mówi”, lecz postarają się dać nam kompletną i logiczną odpowiedź, obnażą skrywane pod pancerzem nielogicznie wyglądających rozwiązań językowych ich swoistą logikę i prawa nią rządzące.
Serdeczne pozdrowienia i podziękowania do wszystkich wspaniałych nauczycieli języków, którzy tak świetnie mnie uczyli! 🙂