5 książek literatury hiszpańskojęzycznej, które warto przeczytać

Witajcie w pierwszej odsłonie cyklu „w 80 blogów dookoła świata”, w którym biorą udział najlepsze i najbardziej poczytnie blogi językowe i kulturowe polskiej blogosfery. Będziemy cyklicznie pisać na ten sam temat z perspektywy kraju lub języka jakim się dany blog zajmuje. Dzisiaj, przy okazji Dnia Książki, u blogerek biorących udział w akcji znajdziecie wpisy na temat „5 książek które warto przeczytać”. Macie ochotę powiększyć Waszą biblioteczkę o jakieś hiszpańskie, szwedzkie, francuskie, niemieckie (itd.) czytadło?

Pod moim wpisem znajdziecie linki do innych blogów biorących udział w akcji, gorąco polecam. Jestem pewna, że opublikowane dzisiaj artykuły będą dla Was inspiracją!

Jakie 5 książek literatury hiszpańskojęzycznej warto przeczytać?

Nie jestem specjalistką od literatury i nie zamierzam nikogo przymuszać do czytania ponadczasowego Don Kiszota, nie chciałabym Was mieć na sumieniu. Mój wybór jest absolutnie subiektywny, z domieszką lekkiej amnezji, to znaczy: napiszę Wam o 5 pozycjach, które w tej chwili pamiętam jako godne przeczytania. Nie znaczy to, że to koniecznie literatura najwyższych lotów. Piszę o książkach, które przeczytałam stosunkowo niedawno i o których mogę z czystym sumieniem powiedzieć: dobrze się czytało. Nie bierzcie też sobie numeracji do serca, numery nie odpowiadają punktacji ani miejscu na „liście zwycięzców” lecz tylko porządkują. Do dzieła!

1 i 2.  Cien años de soledad i Amor en tiempos de cólera (Sto lat samotności i Miłość w czasach zarazy) Gabriela Garcii Marqueza

Wiem, że nie wszystkim uda się przebrnąć przez te arcydzieła literatury kolumbijskiej, jednak nie mogłabym sporządzić tej listy z czystym sumieniem gdyby Marqueza tu zabrakło (kiedy to pisałam, Mistrz Marquez jeszcze żył…). To co wyróżnia te powieści to specyficzny i niepowtarzalny styl pisarza, zdania rozwijają się jak zwoje papirusu na całe strony, dziesiątki i dziesiątki imion i postaci, które trudno spamiętać, a każda z własną historią do opowiedzenia, rzeczywistość przeplatająca się z magią. To wszystko to składniki przepięknie opisanych historii rodzinnych i miłosnych zawodów i uniesień.

3. Matilde Asensi El último Catón (Ostatni Katon)

Obszerna powieść opowiadająca o przygodach włoskiej wybitnie zdolnej zakonnicy, historyczki sztuki, która niczym Indiana Jones w spódnicy tropi tajemniczą sektę na zlecenie Watykanu. Wiem, nie brzmi to do końca przekonująco, ale naprawdę czyta się świetnie, książka jest pełna inteligentnego humoru, ciekawostek historycznych i zagadek logicznych w stylu Dana Browna. Nie zabraknie również wątku miłosnego (nie dajcie się zwieść habitowi), bez czego dla mnie nie ma dobrej powieści 😉

4. Carlos Ruiz Zafón La sombra del viento, El juego del ángel, El prisionero del cielo (Cień wiatru, Gra anioła, Więzień nieba)

Zapewne wielu z Was już przeczytało przynajmniej jedną z części tej serii. Ja również dałam się ponieść masowemu zauroczeniu prozą Zafona. Chociaż nie do końca przekonuje mnie jego zamiłowanie do rozwlekania wszystkich opisów, to jednak przygody barcelońskiego księgarza z historią Hiszpanii w tle (burzliwe lata pierwszej połowy XX wieku) skutecznie wciągają. Idealna pozycja na długą podróż i godziny czekania na lotniskach.

5. Opowiadania Julio Cortazara

Polecam szczególnie opowiadania ze zbiorku Alguien que anda por ahí i Final del juego (Nikt, byle kto…, Koniec zabawy). Proza argentyńskiego autora nie należy do tych „łatwo przyswajalnych”, ale nie pozostawi nikogo obojętnym. Zaskakujące zwroty akcji, oryginalne rozwiązania narracyjne i stylistyczne i ta ciągła gra z uczuciami i oczekiwaniami czytelnika, które są specjalnością Cortazara, sprawiają, że niejednokrotnie ma się wrażenie że czegoś takiego jeszcze nigdy nie czytałem… A posmak tych krótkich form pozostaje w czytelniku naprawdę na długo.

Jeśli ta lista tylko zaostrzyła Wasz apetyt na pyszną literaturę hiszpańskojęzyczną to wymienię jeszzcze kilka nazwisk, które naprawdę warto poznać. Luis Borges, Ernesto Sábato, Isabel Allende, Arturo Pérez-Reverte, Lucía Etxebarría, Manuel Vázquez Montalbán, Ana María Matute… Ta lista naprawdę mogłaby się bardzo wydłużyć, ale chyba najważniejsze to zacząć czytać! Myślę, że na liście, którą Wam przedstawiłam, każdy może znaleźć coś dla siebie, odkryjcie więc to pierwsze dzieło, które wzbudzi w Was fascynację literaturą tego języka, a kolejne same się znajdą!

A tutaj możecie poczytać o najciekawszych książkach w innych językach: