Que se escapa el gato

O kotach, ponownie. Nie tak dawno pisałam o tym jak to kocia ciekawość jest pierwszym stopniem do piekła. Dzisiaj z kolei o kotach i przeciągach.

Zawsze bawił mnie sposób w jaki możemy komuś zwrócić uwagę żeby zamykał za sobą drzwi.

Ogon masz? Zamykaj drzwi bo przeciąg…

Zwłaszcza ta ogoniasta część wydaje mi się bardzo oryginalna i taka nasza, swojska. Podejrzewam też, że próby dosłownego przetłumaczenia tego powiedzenia na jakikolwiek język skazane są na niepowodzenie (i niezrozumienie). Zastanawialiście się kiedyś co my tak naprawdę sugerujemy osobie, którą oskarżamy go o posiadanie ogona? Myślę, że wystarczy sięgnąć do naszych podstawowych zasobów wiedzy o świecie, aby sobie na to pytanie odpowiedzieć. Czyim atrybutem zazwyczaj jest ogon? Ano, zwierzęcym. Czy zwierzęta z reguły zamykają za sobą drzwi? Cóż, jeśli nie są to specjalnie wytresowane i do tego dobrze wychowane małpy, to nie. Inaczej rzecz biorąc, porównujemy brak dobrych manier osoby narażającej nas na przeciągi do zwierzęcego braku ogłady.

A jak to jest w innych językach?

Szczerze przyznam, że znam tylko powiedzenie używane w języku hiszpańskim. Mówi się:

cierra la puerta que se escapa el gato
dosł. zamykaj drzwi bo kot ucieknie!

Tak naprawdę, wystarczy ta druga część (que se escapa el gato) byśmy nas zrozumiano. Wraca więc nasz motyw koci, ogoniasty, zwierzęcy…  Hiszpanie zwracają uwagę, że jeśli drzwi nie zostaną zamknięte, to sytuację tę wykorzysta kocur, czmychnie z domu i tyle go było widać.
Te dwa powiedzenia łączy jedynie nawiązanie do zwierzęcia, choć ich wydźwięk jest skrajnie różny. Po polsku zwracamy się bezpośrednio do winowajcy i bez ogródek wyzywamy go od zwierzaka. Po hiszpańsku zaś zaledwie się sugeruje, że ktoś usiłuje zamachy na życie domowego pieszczocha.

Nasuwa mi się jeszcze jedna refleksja i dotyczy ona temperatur w Polsce i w Hiszpanii. Czy aby te temperatury (w zeszłym tygodniu, na przykład, różnica pomiędzy dwoma krajami przekraczała 30 stopni) nie mają czegoś wspólnego z tym, jaką miarą mierzymy konsekwencje czynu tak pozornie błahego jak niedomknięcie drzwi? Jest przecież spora różnica między wpuszczeniem do domu podmuchu chłodnej bryzy, a otwarciem drogi bałwanowi śnieżnej zamieci…