Na przeziębienia un clínex y una aspirina

Próbowaliście kiedyś wytłumaczyć jakiemuś Hiszpanowi, że do sportowego stroju najbardziej pasują wygodne adidasy?


Bardzo możliwie, że nie zostaliście do końca zrozumieni. W języku polskim używamy nazwy tej firmy jako generalnego określenia dla wszelkiego rodzaju sportowego obuwia. W języku hiszpańskim, natomiast, przyjęły się inne tego typu wyrazy, będe oryginalnie nazwami firmy lub produktu.

Głównie w sezonie grypowym, tudzież przy szalejącej wiosną alergii, usłyszymy prośbę o użyczenie zakatarzonemu koledze chusteczki do nosa, czyli un clínex. Odkąd marka Kleenex przejęła władzę nad słownikiem, mało kto ucieka się do pañuelo desechable.
Większość kobiet w swojej kosmetyczce ma chociaż jeden rímel, a te lubujące się w morskich kąpielach mają pewnie i drugi, wodoodporny. Co ciekawe, słówko to pochodzące od marki Rimmel, znalazło się w słowniku DRAE z opisową definicją, jako kosmetych do malowania i upiększania rzęs, zaś bez synonimów. Wygląda więc na to, że przed rimelem, Hiszpanie nie wiedzieli co to tusz do rzęs?
W razie łamania w kościach lub różnorakich bolączek, sięgamy po una aspirina, nie bacząc na to, czy czynnikiem aktywnym jest ibuprofen czy paracetamol. Na skalecznie nakleją sobie una tirita, nie pamiętając już nawet o specjalizującej się w wyrobie plastrów firmie Tiritas z drugiej połowy XX wieku.
Jeśli trzeba coś szczelnie zawinąć, wielu łapie za papel albal i nie tak łatwo za pierwszym razem domyślić się, że to po prostu papel de aluminio.
Zaproszenie na filiżankę leche con nescafé, niekoniecznie oznacza picie kawy Nescafe. Może zwyczajnie chodzić o kawę rozpuszczalną zupełnie nam nie znaną z nazwy. Ale skoro rozpuszczalna… to nescafé! Nie jest to zresztą jedyny lubiany przez Hiszpanów napój, który przejął nazwę produktu. Podobnie jest z uwielbianym przez dzieci colacao i popularną cocacola.
To tylko niektóre z popularnych słów które z opakowań trafiły do słowników. Poprawka, nie wszystkie z nich trafiły (jeszcze) do słowników, ale jeśli częstotliwość ich użycia będzie się utrzymywać lub wzrastać, to na pewno tak się stanie. Zgodnie z tym bardzo ciekawym artykułem, obecnie w słowniku Real Academia z 2003 roku takich wyrazów było już 80, w innych słownikach nawet więcej.
Jak sami widzicie, zasada jest prosta i znana nam z polskiego przykładu adidasów. Nazwa popularnego produktu bądź marki, zaczyna być używana w szerszym kontekście, obejmującym już nie tylko przedstawicieli tejże marki, ale również inne produkty o podobnym zastowaniu, wyglądzie, smaku… słowa te poszerzają więc swój zakres użycia i z nazwy własniej przemieniają się w nazwy pospolite, odnoszące się do całej klasy jednostek spełniających wymagane kryteria. 
Znacie może jakieś inne przykłady takich wyrazów w hiszpańskim? Liczę na poszerzenie mojego „markowego” słowniczka…