Plof, chof

Jesienne szarugi, chłody, deszcze i wichury niejednego wprowadzają w posępny nastrój. Uczucie zmęczenia, zniechęcenia, braku energii, a nawet lekkiej depresji możemy w hiszpańskim wyrazić ciekawie brzmiącymi wyrażeniami estar plof lub estar chof. Plof i chof to onomatopeje czyli wyrazy dźwiękonaśladowcze, które imitują brzmienie spadającego na ziemię przedmiotu, który rozpłaszcza się lub rozbija. Plof i chof użylibyśmy na przykład dla określenia dźwięku z jakim rozbija się dojrzały owoc spadający z drzewa, balon wypełniony wodą lub też odgłos z jakim ciężki przedmiot wpada do wody lub innego rodzaju płynu. Plum? Bum? Pac? 
Wyrażenia te są bardzo potoczne, więc moglibyśmy je przetłumaczyć na mieć dołka, być w dołku, być podłamanym, itd. 


Kilka przykładów z sieci wziętych (i bez korekty):
  1. Można mieć doła od niedawna: ¿no se, k m pasa, últimamente estoy plof y no levanto cabeza, no suelo ser así :(?
  2. Można mieć doła generalnie: Así estoy, plof en general, quizás sea por el catarro, por el cansancio generalizado, por no descansar lo suficiente, por no tener objetivos …
  3. Można czuć się lekko podłamanym i szukać tego przyczyny: ¿porque hoy me siento un poco chof?
  4. A nawet można cały dzień określić mianem dołującego i beznadziejnego: Me gustaría saber por qué oscura razón existen los días „chof”
Już po tych kilku przykładach widać, że onomatopei plof i chof możemy używać na wiele sposobów, z czasownikami wyrażającymi stan, takimi jak estar, sentirse, encontrarse, możemy również określić stopień zdołowania: bardzo (muy chof) lub tylko trochę (un poco plof), jak również opisać jakiś moment w naszym życiu jako dołujący, np. un día chof, un fin de semana plof, una semana plof, itd.
Oto teoria plof i chof… w praktyce i w życiu, oby tego jak najmniej!!!