Poprawność językowa I: DPD

Jako, że języki są tworami żywym i nieustannie się zmieniającymi, codziennie możemy się zastanawiać nad poprawnością jakiegoś stwierdzenia. Na przykład, słyszymy w autobusie dwóch staruszków komentujących fakt, że jesze rok temu habían muchos más fumadores que ahora;i źle, powiemy, źle bo tak się nie mówi, bo habernie jest czasownikiem odmiennym. W porzadku. Co jednak, gdy tego samego dnia usłyszymy w wiadomościach, że seguirán habiendo muchos más recortes? Pojawiają się wątpliwości. Kto ma rację? Po co komu norma językowa, jeśli nikt jej nie szanuje? Słyszałam nie raz, że RAE (Real Academia Española) to zło wcielone, sztywna instytucja, która narzuca całej społeczności mówiącej po hiszpańsku jakieś sztuczne zasady, potępia użycia, których się używało od lat i w ogóle, próbuje neutralizować język i zahamować jego swobodną ewolucję.

Zgadzacię się z tymi oskarżeniami? Czy rzeczywiście RAE nie nadaje się do niczego i tylko uprzykrza nam życie? Przecież wiele języków spokojnie obywa się bez takiej formalnej instytucji (chociażby angielski).

Czy obecnie RAE ma w ogóle sens?

Pozostawiając tę dyskusję otwartą, przejdę do zapowiedzianego w tytule DPD. Tak jest, dzisiaj piszę o słowniku, bardzo specyficznym słowniku, a innymi słowy o świetnym i dostępnym bezpłatnie narzędziu, które może pomóc nam doszlifować nasz język hiszpański.

Jeśli bierzemy sobie hiszpański „do serca” (nie mówiąc już o tym, gdy zabieramy go do pracy) i nie traktujemy go tylko na luzie, ale też czasem na serio, nie możemy ignorować faktu, że coś jest uznawane za (nie)poprawne. W momencie gdy przyjdzie nam coś napisać (począwszy od wypracowania, przez pracę magisterską, artykuł, list motywacyjny, CV) na pewno zechcemy brzmieć profesjonalnie i zaprezentować naszą perfekcyjną poprawność językową.

Jeśli chociaż raz zastanawialiście się jak zapisać nazwę jakiejś egotycznej narodowości (bangladesí?) lub mieliście wątpliwości co do różnicy między por que, por qué, porque i porqué to musicie koniecznie zaprzyjaźnić się ze słownikiem RAE dostępnym w sieci: Diccionario Panhispánico de DudasDPD. Sama korzystałam z tego słownika wiele razy i zapewniam, że można się z niego ogromnie dużo nauczyć.

Na stronie jest dostępny zarówno słownik (diccionario) sam w sobie, który na przykład powie nam jaka jest różnica między fuera a afuera, albo jakie są możliwości nazwania i zapisania „dżinsów”po hiszpańsku. W załącznikach (apéndicesznajdziecie modele odmiany czasowników, symbole, skrótowce, nazwy krajów i narodowości. Insteresujące i przydatne mogą się okazać też artykuły tematyczne (artículos temáticos) którymi powtórzycie sobie, np. zasady tworzenia liczby mnogiej albo dowiecie się czym jest dequeísmo.

O ile sam słownik RAE online nie jest nalepszym słownikiem dla osób uczących się hiszpańskiego (niejasne definicje i mało przykładów) to jednak Diccionario Panhispánico de Dudas (słownik wątpliwości a może dla wątpiących? 🙂 jest, moim zdaniem wart polecenia. Nie znajdziecie tam znaczenia wszystkich słów, ale może Wam w prosty i przystępny sposób wyjaśnić jakąś kwestię gramatyczną, ortograficzną lub składniową i zaoszczędzić poszukiwań w bibliotece czy w ciężkich drukowanych tomiskach.

Znacie i używacie DPD? Zgadzacie się z moją o nim opinią?