Filmy, seriale i programy po hiszpańsku

Chyba każdy uczący się języka obcego w pewnym momencie szuka kontaktu z materiałami audiowizualnymi, których, w dobie internetu, nie brakuje. O tym CO jest dostępne w Internecie i GDZIE tego szukać piszę tutaj. Tymczasem kilka refleksji nad tym co powinniśmy mieć na uwadze decydując się na korzystanie z różnego rodzaju materiałów w obcym języku. Myślę, że należy do tego podejść z rozsądkiem, realistycznie oceniając nasze własne umiejętności i poziom zaawansowania w nauce i plusy i minusy różnego rodzaju programów. A jakie one w zasadzie są…?

Programy informacyjne

PLUSY
Możemy liczyć na to, że nieskazitelna dykcja prezenterów dziennika i stosunkowo wolny sposób mówienia pomogą nam zrozumieć przynajmniej część przekazywanych informacji. Nieocenioną pomocą są również materiały wizualne, które pomagają osadzić słyszane informacje w odpowiednim kontekście. Język wiadomości jest formalny i ocenzurowany, stara się być polityczne poprawny i uniwersalny.
MINUSY
Nie łudźmy się, że wieczorne wiadomości nauczą nas mówić. W sytuacjach rzeczywistych nikt nie wyraża się w taki sposób w jaki robią to prezenterzy, którzy, pamiętajmy, czytają, a więc przekazują nam zoralizowany tekst pisany. Nijak się to ma do hiszpańskiego normalnego człowieka. Istnieją poza tym specyficzne dla tego rodzaju języka wyrażenia i konstrukcje, których w innych kontekstach się nie słyszy.
Krótko mówiąc…
Śledząc wiadomości po hiszpańsku na pewno skorzystamy: osłuchamy się z językiem, wymową. Musimy jednak pamiętać, że nie możemy bazować na języku programów informacyjnych w relacjach z Hiszpanami, o ile, rzecz jasna, zależy nam na naturalności naszego sposobu wyrażania się.

Filmy i seriale z hiszpańskim dubbingiem

PLUSY

Są to filmy lub seriale głównie amerykańskie, które często znamy już w wersji oryginalnej bądź w polskim tłumaczeniu. Hiszpański dubbing możemy uzupełnić napisami w tym samym bądź innym, bliższym nam języku, które pomogą nam w rozumieniu ze słuchu. Składnia i słownictwo używane w dubbingu są uproszczone, często podporządkowane konstrukcjom angielskim. Jak już wspomniałam, hiszpański dubbing jest zazwyczaj świetnej jakości, więc możemy się na jego podstawie uczyć starannej wymowy. Zauważcie również, że w filmach i serialach wypowiedzi kilku osób rzadko się na siebie nakładają i możemy wyraźnie usłyszeć co kto powiedział, czego nie można powiedzieć o programach na żywo i reportażach.
MINUSY
Język filmów i seriali tylko udaje język mówiony. Ile w nim naturalności? Znacie kogoś kto na codzień rozmawia jak dr House albo Meredith Grey?… W dodatku, dubbing jest tłumaczeniem i nierzadko kiepskim tłumaczeniem. Stąd słynne wyrażenia filmowe typu „qué diablos” jako odpowiednik angielskiego „what the hell”, którego poza filmowymi bohaterami nikt nie używa. Tak więc w minusach: brak naturalności i niebezpieczeństwa związane z wadliwym tłumaczeniem.
Krótko mówiąc…
Seriale i filmy z dubbingiem pomogą nam oswoić się z językiem używanym w prawie naturalnych sytuacjach.  Możemy poszerzyć swoje słownictwo i nauczyć się na pamięć kilku typowych konstrukcji,  formułek używanych w rozmowie i całych typowych zdań (np. co słychać, gdzie byłeś, itd.). Musimy jednak pamiętać, że seriale bazują na języku pisanym i nawet jeśli bardzo się starają o naturalność, to nie osiągają jej w stu procentach.

Filmy i seriale hiszpańskie

PLUSY

Tak jak w poprzedniej kategorii, plusem jest fakt, że dla dobra widza wypowiedzi poszczególnych bohaterów z reguły nie nakładają się na siebie. Kiedy więc bohater A mówi, B cierpliwie czeka i odpowiada dopiero wtedy, gdy przyjdzie jego kolej. Nawet jeśli mówią równocześnie, to dzięki nagraniu w studiu, możemy wszystko świetnie usłyszeć. Plusem jest również brak tłumaczenia, używane są wyrażenia i konstrukcje bliższe naturalnym i niewymuszone przez potrzebę oddania rzeczywistości obcojęzycznej. Pojawia się język kolokwialny i konstrukcje „z ulicy wzięte”.
MINUSY
Wzrasta poziom trudności. Serialowi bohaterowie mówią szybko, czasem niedbale. Słownictwo i konstrukcje mogą sprawiać trudności w rozumieniu osobom słabo znającym język.
Krótko mówiąc…
Ambitnym, filmy i seriale hiszpańskie mogą dostarczyć dużej ilości świetnego materiału do osłuchania się, poszerzenia znajomości słownictwa, wymowy, intonacji. Nie polecam osobom słabo znającym język jako jedyny materiał audiowizualny, gdyż mogą się zniechęcić z powodu napotykanych problemów.

Reportaże i programy dokumentalne

PLUSY
Same plusy?? Jeśli jesteście w stanie zrozumieć reportaże społeczno-obyczajowe takie jak Callejeros czy 21 días  to możecie być z siebie dumni: Wasz poziom znajomości języka jest świetny. Hiszpania obfituje w reportaże wszelkiego gatunku, bardzo przystępne w formie i o ciekawej tematyce. Reportaże uczą nie tylko języka, ale również kultury, albo o kulturze i życiu w Hiszpanii. Skupiając się na językowych zaletach tego rodzaju programów, są nimi na pewno naturalność, różnorodność kontekstów i sytuacji komunikacyjnych, które zapewniają przekrój przez wszystkie rejestry języka. Usłyszymy różnice wynikające z różnic wiekowych, klasowych, różnice dialektalne. Mówiąc krótko: to prawdziwa gratka dla osób interesujących się językiem we wszystkich jego odmianach. No i oczywiście to czego do tej pory nam brakowało: naturalność, naturalność i jeszcze raz naturalność!!
MINUSY
Duży stopień trudności. Wypowiedzi się na siebie nakładają, często są niedokończone, zróżnicowanie dialektalne i językowe utrudnia rozumienie ze słuchu i wymaga bardzo dobrej znajomości nie tylko języka jako takiego, ale też dialektów hiszpańskiego i innych języków Hiszpanii.
Krótko mówiąc…
Reportaże są świetnym narzędziem do nauki dla osób o zaawansowanej znajomości języka. Mogą służyć poszerzeniu słownictwa jak również wiedzy o kulturze, zróżnicowaniu społeczeństwa i jak ono się odzwierciedla w języku.
A teraz czas skończyć te teoretyczne rozważania i czas zasiąść do ekranów!