To loco

Pragnę dzisiaj poruszyć problem, który jednocześnie jest na fali i w modzie i wzbudza zniesmaczenie wśród samych Hiszpanów. Mówimy więc o podziale społeczeństwa na tych, którzy TAK mówią i na tych, którzy zgrzytają zębami gdy tylko ich słyszą. Chodzi o zjawisko pożerania końcówki -do w todo zwłaszcza w połączeniach todo z przymiotnikami i niektórymi rzeczownikami.
Ofiarami tego zjawiska są przeważnie wyrażenia takie jak: todo rojo, todo loco, todo toro, todo guapo, itd.
Zbitki te już same w sobie brzmią bardzo kolokwialnie, a gdy jeszcze dochodzi wymowa typowa dla chonis, canis, paletos i innych mniej edukowanych warstw społeczeństwa, mamy coś takiego: to’ rojo, to’ loco, to’ toro, to’ guapo:

  • Estaba buscándola to loco.
  • Y ha salido él, to toro, to guapo, tío y la chica se puso to roja

Przykładów w Internecie w wersji pisanej nie znajdziemy zbyt wiele, jako że specyfika tych wyrażeń opiera się na ich niedbałej wymowie, którą nieczęsto odzwierciedla się w piśmie.

Samo w sobie użycie todo + przymiotnik, rzeczownik, to sposób stopniowania, alternatywa dla muy. Todo rojo, na przykład, możemy tłumaczyć jako cały czerwony, bardzo, strasznie czerwony, itd.
Ten sposób stopniowania, jednak, przez wielu Hiszpanów jest odrzucany jako przynależący do wyżej wymienionych grup społecznych.
Tak więc tym razem informuję, opisuję, ale…. niekoniecznie zachęcam do używania tych wyrażeń na codzień 🙂