Hiszpańskie eksperymenty z winem

Oczywiście, będzie językowo! Postanowiłam zebrać w tym wpisie kilka wyrażeń związanych z kulturą picia wina w Hiszpanii. Już na początku zaznaczam, że niektóre wyrażenia mogą być bardziej regionalne niż inne i że z pewnością można by znaleźć dla nich wiele synonimów, w zależności od prowincji Hiszpanii w której się znajdziemy.
Liczę więc, że w komentarzach pomożecie mi wzbogacić ten słowniczek 🙂

  • CALIMOCHO – tanie czerwone wino z coca-colą. Nazwa ta pochodzi od baskijskiego kalimotxo. Legenda głosi, że to właśnie Baskowie wynaleźli ten trunek około 1972: młodzieniaszkowie (Kalimero y Motxo) sprzedawali wino na targu w czasie świąt w baskijskiej miejscowości Puerto Viejo, a że wino było lekko kwaśne, postanowili zamaskować jego smak coca-colą (legenda krąży w Internecie). Ile prawdy w tej legendzie? I czy aby na pewno nikt wcześniej na to nie wpadł?
  • TINTO DE VERANO – czerwone wino z wodą gazowaną, napojem gaseosa, spritem lub fantą cytrynową. Podawane również w barach jako mniej skomplikowana w przygotowaniu wersja sagrii.
  • CHAMPAGNE CORDOBES – lub po prostu vino blanco con sprite (gaseosa) – pół na pół białe wino i sprite lub inny napój o podobnym, cytrynowym smaku.
  • REBUJITO – na podobieństwo nr 3, mieszanka białego wina manzanilla ze spritem, gaseosą lub czymś podobnym. Podejrzewam, że dla większości nie do odróżnienia od Champagne cordobés.
  • SANGRIA – czerwone wino, brandy lub inny alkohol, owoce… i 101 innych kombinacji, gdyż wersii sangrii jest mnóstwo.
  • AGUA DE VALENCIA – cava (białe wino musujące) lub szampan, sok pomarańczowy, wódka i gin.
UWAGA! We wszystkich powyższych winnych wariacjach kluczową rolę odgrywa duża ilość LODU!

Jak na razie, z tego co mi wiadomo, tylko tinto de verano, Sangría i agua de Valencia doczekały się wersji butelkowanej lub w kartonie, którą możemy kupić w sklepach. Pozostaje pytanie, czy calimocho ma szansę kiedykolwiek znaleźć się na sklepowych półkach?…

Oczywiście, nikogo nie zachęcam do picia ani nie promuję spożycia alkoholu, promuję tylko naukę słówek związanych z kulturą Hiszpanii 🙂