Protesty po hiszpańsku, 15M

W związku z wciąż żywym ruchem Democracia Real Ya, proponuję dzisiaj słówka powiązane z protestami i manifestacjami w stylu hiszpańskim. 

acampada jak sama nazwa wskazuje, koczowanie w namiocie, spanie na świeżym powietrzu, w kontekście ostatnich wydarzeń, odnosi się do rozbijania przez manifestujących obozowisk na placach. W ten sposób, protest dosięga samego serca miasta i jest trudny do przeoczenia.

sentada to pokojowy sposób wyrażania protestu poprzez wysiadywanie na ulicy, chodniku, trawniku w miejscu publicznym. Najczęściej na miejsce sentada wybiera się punkt strategiczny, na przykład przed budynkiem Ayuntamiento lub na środku głównej arterii miasta.

cacerolada od cacerola, garnek, czyli dudnienie w gary (coś co jest znajome nam wszystkim tym, którzy mieszkali kiedykolwiek w pobliżu jakiegoś kampusu uniwersyteckiego, zwłaszcza zaś miasteczka AGH…). Protest wyrażany przez tłuczenie się garnkami lub rondlami. Sposób protestowania pokojowy, choć uciążliwy i trudny do przekrzyczenia.

I wreszcie, jak sami siebie nazywają członkowie i sympatyzujący z ruchem 15M (15 de mayo):

INDIGNADOS dosłownie oburzeni, zirytowani, zbulwersowani, a w obecnej sytuacji Hiszpanii
członkowie ruchu dla nowej – prawdziwej demokracji, od 15 maja manifestujący pokojowo swoje oburzenie i zbierający się na placach wielu miast Hiszpanii.
Domagają się zmian w polityce państwa, zmniejszenia przywilejów korporacji i banków, i zniesienia prawie absolutnej władzy dwóch wiodących partii PP i PSOE. W znacznej mierze indignados to młodzież bez perspektyw na godne życie w dojmującej sytuacji kryzysu, ludzie bezrobotni, ale  również inne grupy obywateli świadomych manipulacji Rządu i braku prawdziwej demokracji.
Ostatnie masowe prostesty odbyły się we wszystkich większych miastach Hiszpanii 19 czerwca.