Comecocos

To jeden z tych kolokwializmów, który RAE, chcąc nie chcąc, dodała do swojego słownika. Bo skoro wszyscy tak mówią…

Przede wszystkim zacznijmy od tego, że chociaż występuje tu „jeść” obok „kokosa” to mało to ma wspólnego z egzotyczną kuchnią. Coco to kolokwialny synonim „głowy”.

  • un / una comecocos to ktoś, kto dręczy nas i dręczy, próbując przekonać do swojego pomysłu. Osobnik taki stanowi więc zagrożenie dla naszej integralności i zdolności podejmowania samodzielnych decyzji… Zamęcza nas, upiera się, przekonuje, „truje nam” i jednocześnie wierci dziurę w brzuchu, sprzedaje swoje argumenty… Uwaga! On dosłownie „pożera nam głowę”, głowę w sensie centrum dowodzenia.

Po rozbiciu tego słówka na czynniki pierwsze otrzymujemy kolejne popularne wyrażenia:

  • Comerse el coco – auto-zadręczać się, myśleć o czymś w kółko, nie dawać sobie spokoju (obsesionarse, preocuparse, etc.)

– Me estoy comiendo el coco y creo que esto ya me está afectando psicológicamente. Te cuento mi problema… (Internet)
– Me estoy comiendo el coco tratando de resolver todos estos problemas.

  • Comer(le) el coco a alguien – zadręczać bliźniego swego; zawracać komuś głowę, mieszać komuś w głowie, a nawet: robić komuś pranie mózgu.

Las pastis (droga) te comen el coco (Internet)
Actimel y Danacol o como nos comen el coco (Foro anti-danone, Internet 😉

I wreszcie stary poczciwy comecocos czyli po naszemu Pac-Man. Czy jest na sali ktoś, kto nigdy przenigdy nie szalał po planszy-labiryncie pożerając kropeczki?