Pagafantas

Pagafantas to określenie odnoszące się do specyficznego gatunku mężczyzn… mężczyzn, którzy płacą za fantę? No cóż, to zbyt duże uproszczenie.

Myślę, że większość kobiet w którymś momencie swojego życia miała do czynienia ze swoim osobistym pagafantas. Jak się o tym przekonać? Wystarczy wspomnieć tych wszystkich „przyjaciół” płci męskiej, którzy zawsze są obok kobiety, żeby służyć, na przykład:

  • uchem do słuchania (nawet jeśli chodzi o jej rozterki sercowe)
  • ramieniem do… niesienia zakupów (nawet jeśli wśród niezliczonych tobołów znajduje się walentynkowy prezent dla innego)
  • portfelem, kiedy trzeba zaprosić ją na drinka
  • telefonem, jeśli ona nie ma grosza na koncie, a musi koniecznie pogadać ze swoim „ex”
  • łóżkiem, w sytuacji gdy po długiej imprezie (na którą on nie był zaproszony) niewiasta nie ma się gdzie podziać. Pagafantas bez wahania pościeli sobie w salonie lub na podłodze i na pewno nie będzie próbował wykorzystać sytuacji.

Tak więc oni, pagafantas, to mężczyźni nieśmiali, zakochani po uszy miłością romantyczną, służalczą, która na pozór niczego nie żąda… nie odważy się nawet zażądać odwzajemnionego uczucia!

Jak się to wszystko kończy? Najczęściej ukochana odchodzi z innym, choć czasem nie przestaje korzystać z usług wiernego przyjaciela pagafantas. On jest przecież dla niej jak „brat”, „przyjaciel”, niegroźny towarzysz na wszelkie okazje. A biedny pagafantas przez ten cały czas nie zdobył się nawet na wypowiedzenie wielkiego słowa na literę „K…”. Samo życie!